664 - Chrońmy zieleń przy Stanisława Augusta - barierka chroniąca trawnik

19.01.2018 19:53
awatar Dorota Lamcha
autor projektu

Stan realizacji projektu

Oddane głosy

317

Dwa narożniki z estetycznej barierki - maksymalnie 2 x 2 metry z rodzaju takich, jakie montuje się dla zabezpieczenia trawników przed rozjeżdżaniem.
Poprawienie rozjeżdżonego trawnika - zasianie trawy.

Kategoria projektu

  • przestrzeń publiczna
  • zieleń miejska

Koszt całkowity projektu

2 000,00 zł

Dzielnica

Praga-Południe


Charakter projektu

Lokalny, Kamionek


Lokalizacja projektu

Stanisława Augusta naprzeciwko żłobka

Klasyfikacja projektu


Potencjalni odbiorcy projektu


Zasady korzystania z efektu realizacji projektu przez ogół mieszkańców

Ogólnodostępny teren publiczny

Pełny opis projektu

Naprzeciwko żłobka przy Stanisława Augusta znajduje się rozjeżdżony przez samochody trawnik zdemolowany przez kierowców przedostających się tędy do osiedlowej drogi wewnętrznej, którą wyjechać można na Grochowską. Chodzi o dwa narożniki z barierki - maksymalnie 2 x 2 metry z rodzaju takich, jakie montuje się dla zabezpieczenia trawników przed rozjeżdżaniem, zamontowane tak, by możliwe było korzystanie z alejki pieszej, a niemożliwe - wjeżdżanie samochodem. Pozostałą część trawnika chroni już żywopłot - realizacja z poprzednich edycji BP.
Pożądane jest też usunięcie kolein i zasianie trawy

Uzasadnienie dla realizacji projektu

Uzasadnieniem dla realizacji są względy estetyczne i ochrona zieleni miejskiej

Wstępny kosztorys projektu wraz z wyszczególnieniem jego składowych

koszt barierki z montażem: 1500 zł
poprawienie i wysianie trawnika ok. 20 m2 x 25 zł/m2 = 500 zł

Całkowity koszt projektu: 2 000,00 zł

Czy projekt generuje koszty utrzymania w kolejnych latach?

NIE


Modyfikacje

  • 17.04.2018 15:52 - Wydziału Infrastruktury_Praga-Południe - sprawdź zmiany


Komentarze (5)

  • Tadeusz_Rudzki  28.01.2018 16:59
    Bezpośrednio przy przejściu dla pieszych rozważyłbym rozszerzenie chodnika, by był zbliżony do szerokości zebry. Reszty nie ma co komentować - projekt jest z kategorii tych oczywistych i aż dziw, że takie pomysły w ogóle trzeba zgłaszać :) . Powodzenia!
  • miastozpłotków  19.03.2018 10:33
    Zaraz, zaraz... jeśli jest już fragment osłonięty przez krzewy, dlaczego nie poszerzyć chodnika do szerokości przejścia, a dookoła nasadzić roślin? Czy na prawdę dobrze nam w płotkach, barierkach i zagrodach? Jeśli zieleń ma być ochraniana przez zielonego druciaka jak na zdjęciu, to nie wiem czy nie lepiej byłoby zalać tego wszystkiego betonem.
    Na wspomnianej drodze wewnętrznej prowadzącej do Grochowskiej mamy piękne biało-czerwone słupki chroniące chodnik. Z drugiej strony jest zielony, obrzydliwy płot, przy którym zastanawiam się czy chroni trawnik przede mną, czy mnie przed trawnikiem.
    Właśnie przyszedł mi do głowy pomysł na projekt na przyszły rok: usunąć wszystkie nienaturalne zapory na Kamionku, w miejscach gdzie faktycznie trzeba zapobiec wjeżdżaniu samochodów, posadzić jakieś solidne krzewy. Obżydliwe płoty sprzedajemy na złom - możliwe, że projekt przyniesie zysk, zamiast generować koszt.
  • Joanna Sieracka  19.03.2018 12:09
    To nie jest dobry pomysł.
    1) Ponieważ miejsce, którego dotyczy projekt, widzę przez okno i mijam niemal codziennie, mogę stwierdzić, że trawnik nie jest "rozjeżdżany" przez samochody, ale raczej "rozchodzony" przez pieszych, którzy wybierają trasę przez (były) trawnik nie bez powodu - jest po prostu krótsza i wygodniejsza. Chodzą tamtędy, żeby ominąć żółty płotek i krótszą drogą dojść do chodnika prowadzącego na Błonia. Może nie utrudniać im (nam) życia i zamiast zakazywać skracania sobie drogi przez postawienie barierki, poszerzyć wejście na chodnik?
    2) Prawdziwym problemem estetycznym tego miejsca jest raczej NADMIAR SŁUPKÓW I BARIEREK, a nie kawałek rozchodzonego trawnika. Przez okno widzę biało-czerwone słupki przy żłobku, totalnie niefunkcjonalne żółte płotki zabierające pieszym jedną trzecią chodnika i utrudniające przejście przez ulicę, zielone powykrzywiane barierki przy zejściu, na dole mały zielony płotek i szarą poręcz. Po pierwsze jest tego za dużo, a po drugie taki misz-masz jest naprawdę odstręczający. Barierki, słupki i płoty kojarzą się z miastem zamkniętym, kontrintuicyjnym i nieuwzględniającym potrzeb mieszkańców i mieszkanek, a (chyba) takiego miasta nie chcemy.
    3) Prawdziwym problemem funkcjonalnym tego miejsca jest nierówna nawierzchnia i krawężniki - kłopotliwe tym bardziej, że chodnik jest położony w pobliżu żłobka, przedszkola i parku i często korzystają z niego rodziny z dziećmi w wózkach/na rowerkach. W kolejnych edycjach warto by się zająć właśnie tym.
  • Mikołaj Twaróg  19.03.2018 23:31
    Świetny pomysł, tym bardziej, że ten chodnik rozjeżdżają samochody, co nawet widać na zdjęciach.
  • djlamcha  20.03.2018 11:11 Autor projektu
    Dziękuję za wszystkie komentarze. Ja też nie jestem szczęśliwa z powodu płotków i barierek, ale niestety nic innego nie działa. Żywopłot wszak jest, i co? Samo poszerzenie chodnika spowodowałoby, że tym chodnikiem zaczęliby jeździć kierowcy. Te wcześniejsze barierki nie wiem z czego wynikły, prawdopodobnie stawiała je jeszcze spółdzielnia i chodziło o bezpieczne poruszanie się, po jest tam pochyło. Chodzi o wyeliminowanie ruchu kołowego w tym miejscu, zwłaszcza, że przebiega on dalej przez prywatny teren spółdzielni, której mieszkańcy źle na taki ,,tranzyt" reagują, a nie zamierzają stawiać ogrodzenia. Więc - lepsze barierki trawnika niż płot wokół prywatnego terenu. A niepożądane elementy ,,małej architektury" można może po prostu poza budżetem usunąć, jeśli niczemu nie służą.

Zaloguj się, aby komentować.