1351 - Rowerem dwukierunkowo po ulicach jednokierunkowych w Śródmieściu (pozostałe wybrane ulice)

22.01.2018 15:45
awatar patryk84b
autor projektu

Stan realizacji projektu

Oddane głosy

899

Projekt polega na dokończeniu kontraruchu w dzielnicy: Karmelicka na odcinku Nowolipie - Dzielna, Miła, Niska, Dubois, Nalewki, Pawia, Krakowskie Przedmieście (Dziekanka), Kilińskiego, Koźmińska, Przemysłowa, bez ingerencji w miejsca parkingowe.

Kategoria projektu

  • komunikacja/drogi
  • przestrzeń publiczna
  • sport

Koszt całkowity projektu

205 500,00 zł

Dzielnica

Śródmieście


Charakter projektu

Ogólnodzielnicowy


Lokalizacja projektu

Karmelicka na odcinku Nowolipie - Dzielna, Miła, Niska, Dubois, Nalewki, Pawia, Krakowskie Przedmieście (Dziekanka), Kilińskiego, Koźmińska, Przemysłowa

Istotne informacje o lokalizacji

Karmelicka na odcinku Nowolipie - Dzielna, Miła, Niska, Dubois, Nalewki, Pawia, Krakowskie Przedmieście (Dziekanka), Kilińskiego, Koźmińska, Przemysłowa


Potencjalni odbiorcy projektu


Zasady korzystania z efektu realizacji projektu przez ogół mieszkańców

Ulice ogólnodostępne całą dobę dla wszystkich.

Pełny opis projektu

Projekt zakłada dokończenie kontraruchu w dzielnicy: Karmelicka na odcinku Nowolipie - Dzielna, Miła, Niska, Dubois, Nalewki, Pawia, Krakowskie Przedmieście (Dziekanka), Kilińskiego, Koźmińska, Przemysłowa, bez ingerencji w miejsca parkingowe.
W Dzielnicy Śródmieście funkcjonuje taka organizacja już niemal na większości ulic jednokierunkowych. Wskazane w projekcie są dokończeniem.

Uzasadnienie dla realizacji projektu

Projekt jest zgodny ze Strategią Transportową, która zakłada tworzenie korzystnych rozwiązań dla ruchu rowerowego. Wskazane ulice są brakującym elementem, który można łatwo i tanio poprawić.

Wstępny kosztorys projektu wraz z wyszczególnieniem jego składowych

ZTP 9 ulic
Projekty (Dubois, Nalewki, Pawia, Kilińskiego)- 4 ulice 4000 zł
Wykonanie 9 ulic - 180 000 zł
Razem 184 000 zł

ZDM 1 ulica
Projekt (Krakowskie Przedmieście -Dziekanka) - 1500 zł
Wykonanie 20 000 zł
Razem 21500 zł

Całkowity koszt projektu: 205 500,00 zł

Czy projekt generuje koszty utrzymania w kolejnych latach?

TAK


Rodzaj oraz szacunkowa wartość kosztów eksploatacji efektu realizacji projektu w kolejnych latach

Utrzymanie oznakowania


Szacunkowy roczny koszt eksploatacji: 9 000,00 zł

Modyfikacje



Komentarze (37)

  • SamuelBor  11.02.2018 22:49
    A nie za wąsko przypadkiem na tych muranowskich ulicach na kontraruch? Dobrze by więc było, aby autor, a już obowiązkowo inżynier ruchu na etapie oceny tego projektu zmierzył je dokładnie, czy rzeczywiście samochód i rowerzysta będą się mogłi na każdej z nich bezpiecznie wyminąć. To raz, a dwa, jeżeli ma to doprowadzić do likwidacji istniejących na tych ulicach legalnych pasów postojowych, to projekt ten jest absolutnie nie do przyjęcia i powinien przepaść z kretesem.

    Po trzecie, już raz na wprowadzenie kontraruchu na Miłej, Niskiej i Karmelickiej przyznano pieniądze w Budżecie Partycypacyjnym w 2017 r. Proszę bardzo, te same trzy ulice w projekcie sprzed dwóch lat https://app.twojbudzet.um.warszawa.pl/projekt/2041 tylko że na Miłej, Niskiej i Karmelickiej kontraruchu nie wprowadzono. Koszty realizacji w porównaniu do założeń projektu przekroczono TRZYKROTNIE, to i tak go nie zrealizowano! Ponowne głosowanie dziś na taki sam projekt na tych samych ulicach to przyzwolenie na niekompetencje i marnotrawstwo.
  • agnusagnus  11.02.2018 23:20
    Bardzo się na ten projekt cieszę i mam nadzieję, że wygra głosowanie. Kontraruch nikomu nie szkodzi i doskonale się już w innych dzielnicach lub innych miastach sprawdził. To tania metoda na to, by wszystkim ułatwić życie w mieście.
  • gieniamoko  12.02.2018 22:41
    AGNUS proszę nie wprowadzać w błąd mieszkańców. Nie jest to projekt tak idealny jak opisuje autor. Tam gdzie jest wprowadzony kontraruch są automatycznie likwidowane legalne miejsca postojowe. W innych dzielnicach są protesty przeciwko takim projektom. Samuel Borowdki ma rację twierdząc, ze nie jest to dobre rozwiązanie. Nie poprę tego projektu i zachęcam mieszkańców żeby się bliżej zapoznali z tym co im ten projekt zrobi złego.
    • patryk84b  13.02.2018 09:15 Autor projektu
      W Śródmieściu w przeciwieństwie do Mokotowa, władzę sprawują mieszkańcy zarówno poprzez zarząd dzielnicy, jak i poprzez Rady Osiedli, których jest 9. Nic przeciw mieszkańcom się nie odbywa.

      Ponadto w Śródmieściu jest jednostka Zarząd Terenów Publicznych i to ona jest wdrażająca projekt.

      W Śródmieściu kontraruch funkcjonuje na 43 ulicach.
    • SamuelBor  13.02.2018 20:30
      Przepraszam, czy ja pana dobrze zrozumiałem, to na Mokotowie władzy nie sprawują mieszkańcy, poprzez Radę Dzielnicy? To jak to się tam w takim razie odbywa i czyją w takim razie wolą kontraruch został na Mokotowie wprowadzony, bo z tego co pan pisze, to wychodzi, że nie mieszkańców?
    • Majka007  13.02.2018 22:42
      Wszystkim, to znaczy rowerzystom. Jak będzie rozwiązana sprawa miejsc parkingowych? O ile ich ilość się zmniejszy. Czytam różne projekty, w różnych dzielnicach i tam jest wzmianka, że ilość miejsc parkingowych się zmniejszy
  • agnusagnus  12.02.2018 22:50
    Nie wprowadzam, przeczytałem odpowiednie rozporządzenie. Wprowadzanie kontraruchu nie ma związku z likwidowaniem legalnych miejsc postojowych i w żaden sposób do niego nie prowadzi. Zachęcam do przeczytania właściwego rozporządzenia — jedynym warunkiem jest ograniczenie maksymalnej prędkości samochodów do 30 km/h, co na tych ulicach jest i tak rozwiązaniem pożądanym.

    Proszę mi pokazać konkretny przykład, w którym przez kontraruch zlikwidowano legalne miejsca postojowe.
    • VARSOVIANO  27.06.2018 23:13
      Z całą pewnością kilka legalnych miejsc parkingowych zlikwidowano w związku z organizacją kontraruchu rowerowego na ulicy Sewerynów. Konkretnie były to miejsca, w których wyznaczono kontrapas - za zebrą na ulicy Sewerynów oraz na Bartoszewicza naprzeciwko wylotu ulicy Sewerynów. Pierwotnie nie było mowy o kontrapasie, tylko o kontraruchu, tymczasem na części ulicy wyznacza się kontrapasy. Miasto nie musi wyznaczać oddzielnego kontrapasa przez przejścia dla pieszych (w innych miastach się ich nie wytycza). Mało tego, na małych ulicach o niewielkim ruchu, gdzie piesi przechodzą w różnych miejscach, samo wyznaczanie przejść w postaci zebry też jest absurdalne. Spowolnienie ruchu, dbałość o bezpieczeństwo - to zrozumiałe, ale nie zawsze musi się to wiązać z likwidacją miejsc parkingowych. Jestem przekonany, że również na innych ulicach Śródmieścia z wprowadzonym kontrapasem rowerowym też zlikwidowano miejsca parkingowe (mam konkretne przykłady na ul. Emilii Plater i Nowogrodzkiej), i mimo że jeżdżę na rowerze, jest to dla mnie znaczący argument PRZECIWKO temu projektowi.
  • patryk84b  13.02.2018 09:11 Autor projektu
    W Śródmieściu jest kontraruch na 43 ulicach. Nie ma żadnych problemów. Kłamstwem jest, że likwidowane są legalne miejsca parkingowe. Ten projekt obejmuje ulice ZTP. To jednostka dzielnicy i bezpodstawne jest przywoływanie przykładów z innych dzielnic. Na Pradze-Południe też został wprowadzony na kilkunastu ulicach bez problemów. Ja mieszkam na ulicy jednokierunkowej w śródmieściu i wiem co to znaczy i jakie to utrudnienie. W 2019 czeka centrum całkowita rewolucja, jak też i parkowania. Rada Dzielnicy i Rady Osiedla (Muranów, Stare Miasto, Żelazna Brama, Centrum, Powiśle-Skarpa, Powiśle-Solec, Koszyki, Krucza, Oleandry) są cały czas w kontakcie odnośnie tych spraw, a przy najmniej powinny być, bo rzeczywiście aktywnych jest 5 rad z 9. Oczywiście nie wszyscy uczestniczą w spotkaniach, ale po to na przykład wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie mogłyby się wymieniać i chodzić na spotkania. Wychodziłoby raz na pół roku.

    Odnośnie zaś do konfliktów, to są one wywoływane przez kilku pracowników z Biura Polityki Mobilności. To ciekawy wątek, który nie BUDUje pozytywnych relacji między mieszkańcami.
    • SamuelBor  14.02.2018 00:23
      Szanowny @PATRYK84B
      Czy zna pan może odpowiedź na interpelację posła Latosińskiego, jakiej udzieli w marcu 2016 r. Minister Infrastruktury? Jeśli nie, to zacytujmy:

      "Zasady korzystania z dróg publicznych określa ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.), która m.in. definiuje pojęcie pasa ruchu dla rowerów i pasa ruchu (art. 5a i 7). Żadne z tych pojęć nie odnosi się do sytuacji dopuszczającej ruch rowerów „pod prąd” po ulicy jednokierunkowej, bez wyznaczania tzw. „kontrapasa” dla rowerzystów. Mając jednak na uwadze bezpieczeństwo użytkowników dróg powinny być w tym przypadku stosowane poprzez analogię przywołane wyżej parametry techniczne obowiązujące dla minimalnych szerokości pasów ruchu i pasów ruchu dla rowerów, określone w § 15 i § 46 ust. 3 rozporządzenia z dnia 2 marca 1999 r.

      Odnosząc się do treści pytań posła Bogdana Latosińskiego, zawartych w interpelacji, przy uwzględnieniu przywołanych wyżej przepisów oraz warunków bezpieczeństwa ruchu, należy wskazać, że minimalna szerokość jezdni jednokierunkowej umożliwiająca dopuszczenie ruchu dwukierunkowego rowerów lub wózków rowerowych na tej jezdni, bez wyznaczania pasa ruchu dla tych pojazdów, w odniesieniu do jednopasowej drogi klasy technicznej D, powinna wynosić 3,75 m (2,25 m + 1,5 m). Jeśli dodatkowo wzdłuż krawędzi jezdni wyznaczony jest znakiem poziomym P-19 pas postojowy, to szerokość ta powinna być powiększona o min. 2,0 m."

      Tyle ten przydługi cytat, a teraz przejdźmy do konkretów, czyli np.. ulicy Miłej na Muranowie, na której proponuje pan wprowadzenie kontraruchu:

      - Jest to droga o klasie technicznej L, na której wyznaczono pasy postojowe znakiem poziomym P-19

      - Szerokość pasa ruchu (bez uwzględnienia pasa postojowego), co zmierzyli swego czasu również działacze Zielonego Mazowsza, wynosi: 4,0 m.

      - I przez analogię: minimalna szerokość jezdni dla drogi klasy L i wyznaczonego na niej pasa postojowego P-19 umożliwiająca dopuszczenie ruchu dwukierunkowego rowerów lub wózków rowerowych na tej jezdni, bez wyznaczania pasa ruchu dla tych pojazdów, zgodnie z przywołanym w tej interpelacji rozporządzeniem wynosi więc: 2,50 m + 2,0 m = 4,50 m

      Czyli, wynika z tego, że na uli. Miłej jest o pół metra za wąsko na bezpieczny kontraruch rowerowy.

      Jak pan to skomentuje?
    • agnusagnus  14.02.2018 00:44

      Komentarz został usunięty przez autora

    • pzinek__  14.02.2018 09:11
      Odpowiedź na interpelację nie jest w Polsce źródłem prawa. Nie zgadzam się z tą odpowiedzią. Po pierwsze, jakby zachowanie szerokości było wymagane to byłoby to zawarte w rozporządzeniu. Wprowadzenie nowych przepisów nie byłoby zresztą potrzebne, bo jeśli jest szerokość to można zastosować pas rowerowy, czyli przepisy sprzed 2015. Po co więc nowe przepisy które nic nie wnoszą?
      Po drugie ruch pojazdów nie musi się odbywać po wyznaczonych pasach ruchu. Np na Żelaznej mamy odcinki gdzie samochody jadą/stoją w dwóch rzędach. Pasy ruchu nie mają wtedy wymaganej szerokości. Taka jazda nie jest niezgodna z prawem. Przy kontraruchu też mamy dwa pasy ruchu. Jednym porusza się samochód drugim rower (lub wózek rowerowy).
    • pzinek__  14.02.2018 09:25
      Rozporządzenie umożliwiło niestosowanie pasa rowerowego właśnie po to żeby nie wycinać miejsc parkingowych. O bezpieczeństwie rozwiązania świadczy praktyka innych miast europejskich, polskich jak i praktyka warszawskich ulic. Ulica Emilii Plater też ma 4m szerokości i od ponad roku odbywa się bezpieczny ruch rowerowy w obu kierunkach.
    • SamuelBor  14.02.2018 10:46
      Ma pan @PZINEK_ oczywiście prawo do takich wniosków płynących z tej interpelacji, natomiast w świetle tego i innych podobnych projektów dość oczywistym wnioskiem jest również i taki, że w przepisach jest ewidentna luka, którą autorzy projektów kontraruchu wykorzystują i nie zastanawiają się nawet na tym, czy wszędzie, na każdej ulicy jest to rozwiązanie bezpieczne. Czy się rower i samochód bezpiecznie wyminą albo kto komu powinien ustąpić drogi autorów projektów zdaje się to kompletnie nie interesować.

      Tak samo, jak nie interesuje ich, czy na danym obszarze kontraruch jest w ogóle uzasadniony. I rozmawiajmy konkretnie o Muranowie. Jest więc tutaj jednokierunkowa ul. Miła, a 150 m od niej równolegle jednokierunkowa w drugą stronę ul. Niska. Jest też nawet jeszcze bliżej równoległa dwukierunkowa spokojna ul. Edelmana. Jaki jest więc w ogóle sens wprowadzania tutaj kontraruchu, skoro przy obecnej i bezpiecznej organizacji w jedną czy drugą stronę Muranowa można szybko przejechać na rowerze bez konieczności jazdy pod prąd?

      Ale chciałbym wysłuchać argumentacji również autora tego projektu..
    • pzinek__  14.02.2018 11:22
      Żadnej luki nie ma. Przepisy były tworzone specjalnie pod warszawskich urzędników, którzy wzbraniali się przed takimi rozwiązaniami, mimo że w innych polskich miastach to nie był problem. O tym czy rozwiązanie jest bezpieczne zadecyduje zarządca ruchu. Jeśli coś będzie niebezpieczne to na to się nie zgodzi. Już z takiej możliwości skorzystał. 3 ulice nie zostały zatwierdzone do realizacji z przednich edycji BP. Nikt nie rwie szat z tego powodu.
      Kontraruch w znacznej liczbie przypadków nie jest przeznaczony dla ruchu tranzytowego dla którego wybór tej czy innej uliczki nie ma większego znaczenia. Kontraruch jest ważny dla rowerzystów, którzy kończą lub zaczynają podróż na danej ulicy. Np chce jechać z adresu Miła 13 na zachód np do drogi rowerowej przy Jana Pawła II. W linii prostej mam 200m. Ale nie mogę jechać bo ulica jest jednokierunkowa. Muszę jechać do Zamenhofa /Dubois. Mogę skręcić do Niskiej lub Edelmana, ale obie nie mają połączenia z drogą rowerową. W Miłą na zachód od Karmelickiej też nie wjadę bo jest jednokierunkowa. Muszę więc jechać do Stawki lub Anielewicza. Zamiast 200m wychodzi 1100 lub 1300m.
    • SamuelBor  14.02.2018 12:34
      Ciekawe rzeczy pan pisze, że przepisy były tworzone specjalnie pod warszawskich urzędników. A CBA o tym wie? :-)

      No dobrze, bez żartów. Pan jest z Muranowa? Pytam, bo w tym przykładzie z Miła 13, to kombinuje pan jak koń pod górę. Tak się składa, że jest to budynek położony dokładnie u zbiegu Miłej i Karmelickiej, na której wytyczona jest od dawna ścieżka rowerowa, którą właśnie tak, jak pan pisze dojedzie spokojnie do JP II przez Anielewicza, lub w druga stronę u jej zbiegu ze Stawki. No, ale pan chce koniecznie jechać prosto pod prąd Miłą do JPII tylko po to, żeby potem jechać i tak w kierunku Anielewicza lub Stawki, bo innej możliwości tam nie ma. Czyli na jedno wychodzi, jeżeli nie obca jest panu geometria prostokąta. Dobrze, że nie postuluje pan jeszcze wytyczenia drogi rowerowej po przekątnej, przez podwórka, bo wtedy do tych punktów byłoby jeszcze bliżej.
    • pzinek__  14.02.2018 13:04
      Droga rowerowa wzdłuż Karmelickiej zostanie zlikwidowana. Zresztą na południe nie prowadzi do Jana Pawła II. Jeśli Miła 13 nie pasuje to może niższe numery? Miła 11, 9,7. Poza tym nie muszę chcieć jechać do Stawki czy do Anielewicza droga rowerową przy JPII. Mogę chcieć jechać do któregoś ze sklepów przy JPII w okolicy Miłej. Pewnie napiszesz, że taki odcinek idzie się na piechotę. A ja napiszę że np osoba niepełnosprawna na rowerze pojedzie trójkołowym rowerem . To napiszesz że przy Miłej 7-11 nie mieszka żaden niepełnosprawny z rowerem. A ja odpiszę że może wkrótce zamieszkać.
      :D
    • SamuelBor  14.02.2018 13:46
      -> PZINEK_ Skąd info, że ścieżka wzdłuż Karmelickiej zostanie zlikwidowana? W jakimś dokumencie jest to zapisane, czy to tylko takie dywagacje? Chętnie bym się z nim zapoznał, a zwłaszcza z uzasadnieniem.
    • pzinek__  14.02.2018 14:20
      Karmelicka jako droga lokalna powinna być ulicą uspokojoną , a przy takich ulicach nie buduje się wydzielonych dróg rowerowych.
    • SamuelBor  14.02.2018 14:39
      Aha, więc w sprawie Karmelickiej to tylko pana opinia. To dobrze, bo kamień spadł mi z serca :-)

      Ale nie o tym rozmawiamy w tym wątku i rad bym usłyszeć rzeczowy komentarz autora projektu do podniesionych tutaj wątpliwości i mam nadzieję, że się wkrótce odezwie.
    • patryk84b  14.02.2018 15:48 Autor projektu
      Miła ma 3,5 metra szerokości. Samochód ma 2 metry szerokości. Przynajmniej tak wynika z pomiaru. Zostaje 1,5 m.

      Najwęższą ulicą w Warszawie gdzie w 2016 r. zrobiono kontraruch jest ulica Kirasjerów na Pradze Południe. Jezdnia ma 3,5-4 metry, ale nie ma oznakowania co do parkowania (ani zakazu, ani znaku umożliwiającego). Ponieważ samochody tam parkują, to realnie jest 2,5 metra jezdni. Nikt nie będzie tam jechał z prędkością 50 km/h, góra 20 km/h. Na Miłej jest szerzej, więc pojedzie szybciej.
    • SamuelBor  14.02.2018 18:53
      Czyli okazuje się, że ul. Miła jest jeszcze węższa i mimo tego nadal pan uważa, że to bezpieczne rozwiązanie? W takim razie, kto tam będzie komu ustępował z drogi, gdy ten pana optymizm zderzy się z praktyką?
  • patryk84b  13.02.2018 09:18 Autor projektu
    Takie pisanie ludzi jak Pani GeniaMoko przypomina mi postać rzecznika Pragi-Południe, który był wysłany jako bojówka przeciw mieszkańcom. Już został pozbawiony funkcji.
    • Majka007  13.02.2018 22:53
      O, jak widzę autor nie ma argumentów i z polityką wyskakuje. Mieszkaniec to zwykły czlowiek, który chce godnie żyć, nie żaden polityk i proszę nikogo tu nie straszyć takimi argumentami bo to nie ładnie.
  • gieniamoko  13.02.2018 18:29
    Bzdura autorze projektu, jeszcze raz powtarzam nie wprowadzaj w błąd mieszkańców. Przy wprowadzeniu ko.traruchu tak przy okazji są likwidowane legalne miejsca parkingowe i proszę bez porównań do polityków bo jestem tylko byłym mieszkańcem Muranowa
  • agnusagnus  13.02.2018 18:38
    Ponownie bardzo proszę o podanie przykładów legalnych miejsc postojowych zlikwidowanych przez wprowadzenie kontraruchu. :-)
    • VARSOVIANO  27.06.2018 23:22
      Napisałem wyżej, ale tu wymienię szczegółowo: zlikwidowano legalne miejsca parkingowe przy ulicach: Emilii Plater przy skrzyżowaniu z Al. Jerozolimskimi. Nowogrodzka przy zebrze przy skrzyżowaniu z Emilii Plater. Emilii Plater na północ od skrzyżowania z Wspólną. Sewerynów przy zebrze. Bartoszewicza naprzeciwko Sewerynowa.
  • SamuelBor  13.02.2018 19:14
    Drogi panie @PATRYK84B, to, ze kontraruch wprowadzono na iluś tam ulicach, to naprawdę żaden argument. A skoro jego wprowadzenie na wąskich muranowskich ulicach to nic takiego, to nie ma też powodów, żeby pan tak nerwowo reagował na sama propozycję, żeby wpierw sprawdzić na etapie oceny projektu, czy tutaj to również dobre rozwiązanie. Pan zdaje się z ulicy Widok? Świetnie, regulamin panu nie zabrania zgłaszania projektów dotyczących Muranowa, ale tez proszę jego mieszkańcom nie odbierać prawa do wyrażania opinii w tej sprawie, zwłaszcza, że to oni poruszają się i parkują na co dzień na tych ulicach, na które pan może tylko czasami zagląda.
    • patryk84b  14.02.2018 16:26 Autor projektu
      Cieszę się, że mieszkańcy się wypowiadają, bo to pozwala im wyjaśnić wszystkie szczegóły. A jeszcze lepiej jak będą na spotkaniu zadawać pytania.

      Szerokość ulicy Miłej pozwala na prowadzenie kontraruchu. Mało tego może być on też na Pawiej.

      Miła jest ważna bo można na nią wjechać z Al. Jana Pawła II. Na Lewartowskiego trzeba się przeciskać ze ścieżki rowerowej do ulicy chodnikiem.

      Dalej jazda rowerem między autokarami parkującymi na dawnej Lewartowskiego obecnej Edelmana, nie jest przyjemne. A to one zajmują miejsca parkingowe mieszkańców.

      Na Miłej jest parkowanie na bardzo długim odcinku po jednej stronie, bo po drugiej jest trawnik (poza dwoma miejscami, gdzie i tak parkowania nie ma na jezdni !!! tylko w zatokach), a szerokość nie pozwala na parkowanie po obu stronach. Jest to także związane z tym, że są tu placówki oświatowe.

      Ja korzystam z Miłej aby ominąć Lewartowskiego / Edelmana. Na Niskiej jest bardziej naokoło. To raczej jako zastępstwo za Stawki, która jest ruchliwa i ma wąski chodnik. Niska to też dojazd do UW. Teraz będzie rozbierany biurowiec Hydrobubodowy, więc i tak tamtą okolicę czekają poważne utrudnienia.
  • Majka007  13.02.2018 19:58
    Szanowny panie Agnus wystarczy przeczytać o aferze słupkowej na Mokotowie. Tam mieszkańcy walczą o zwrócenie legalnych miejsc parkingowych. Stracili je dzięki wprowadzeniu kontraruchu na tej wąskiej dojazdowej do szpitala MSW ulicy. Na razie dalsza realizacja projektu została wstrzymana po protestach prawdziwych mieszkańców. Projekty kontraruchu wprowadzają ludzie nie mieszkajacy na danej ulicy. Są to projekty które w założeniu mają likwidacje miejsc parkingowych, uspokojenie ruchu samochodowego. W podtekście zamieszczone jest zmniejszenie ilości samochodów. Po prostu autorzy to aktywiści działający w Zielonym Mazowszu i innych grupach antysamochodowych. Ich celem jest ograniczenie ruchu samochodowego w Warszawie. Jednak odnosi to odwrotny skutek, gdyż kierowcy w poszukiwaniu legalnych miejsc parkingowych kilkakrotnie krążą zanim je znajdą. Nie jest to ani ekologiczne ani ekonomiczne. A w dodatku nie zmniejsza ruchu i jest bardzo niebezpieczne. W naszym przypadku kontraruchem mają dojeżdżać dzieci do szkoły podstawowej. Jaki zdrowo myślący rodzic pozwoli dziecku jechać pod prąd naprzeciw samochodowi. Dzieci mogą jeżdzić chodnikiem i tak też robią. Nie tylko zreszta dzieci.
    • Eliard__  14.02.2018 09:35
      Tam zostały uporządkowane miejsca, na których parkowano nielegalnie. Żadnych legalnych miejsc nie zlikwidowano.
  • agnusagnus  13.02.2018 22:04
    Nie, na Dąbrowskiego gros samochodów po lewej stronie, patrząc w stronę szpitala, stał nielegalnie. Polecam obejrzenie zdjęć na Google Maps z chodnikami zastawionymi tak, że nie dało się w ogóle przejść. Nie było w tym miejscu żadnego „pasa do parkowania” jak u nas na Muranowie, który zostałby wskutek wprowadzenia kontraruchu uporządkowany.

    Nie jest też prawdą teza o niebezpieczeństwie kontraruchu. Z tego co wiem Warszawa nadal czeka na pierwszy zarejestrowany wypadek z takiej sytuacji.
  • Majka007  13.02.2018 22:33
    Szanowny panie Agnus widzę, że jest pan bardzo zorientowany co do miejsc parkingowych w innych dzielnicach. Ja napisałam jak wygląda sprawa kontraruchu na Mokotowie. W podobnej sprawie walczą mieszkańcy Ursynowa i innych dzielnic Warszawy. Wystarczy sprawdzić w internecie jakie są ataki na nich. Każdy mieszkaniec powinien mieć prawo się wypowiadać w tym temacie. W budżecie partycypacyjnym brakuje możliwości wypowiedzenia się na NIE jest tylko TAK za projektem. Z tego korzystają teraz pseudoekolodzy, którzy zasypują swoimi projektami budżet. To samo jest na Stegnach. Proszę czytać w gazetach lokalnych i internecie jakie ich projekty wywołują kontrowersje. Czyżby pan należał własnie do tej grupy, która chce zmniejszenia liczby samochodów. Ja piszę jako mieszkaniec, a pan chyba jest bardziej zorientowany kto, gdzie i jak parkuje? Właśnie z tego co czytam wynika, że projekty w większości nie są pisane przez mieszkańców tylko przez osoby z ruchu rowerowego, które tu nie mieszkają. Jeszcze raz powtarzam przy projektach powinna być możliwość głosowania na NIE i powinni o zmianach decydować przede wszystkim mieszkańcy, a z tego co tu ktoś napisał wynika, że autor nie jest mieszkańcem.
    • pzinek__  14.02.2018 09:21
      Wg tego toku myślenia miałbym prawo do składania projektu tylko w swoim mieszkaniu. Mieszkając przy danej ulicy też nie bardzo mam prawo składać bo może pozostałe kilkaset osób sobie nie życzą. Jakby był wymóg zamieszkiwania w konkretnym miejscu to byłby wpisany w regulamin. Nie jest. Każdy może składać gdzie chce. Czy to dobrze czy nie? To nie pytanie do mnie czy do autora tylko do tych co stworzyli regulamin.
    • SamuelBor  14.02.2018 13:34
      Tu ma pan @PZINEK_ rację, to kwestia regulaminu, który jest wadliwy.

      Uważam jednak, że każdy mieszkaniec Warszawy powinien mieć prawo do składania projektów na terenie całego miasta i to bym zostawił, bo nie w tym jest problem. Problem jest w zasadach głosowania, czyli że można głosować tylko "za" projektem, ale nie można głosować już "przeciw". To w oczywisty sposób stawia w lepszej sytuacji autora projektu i jego zwolenników, a w gorszej oponentów, którzy za wyjątkiem komentarzy tutaj czy udziału w konsultacjach nie mogą w żaden sposób sprzeciwić się niekorzystnym z ich punktu widzenia projektom realizowanym na wniosek autorów, bywa że również z innych części miasta..
  • ZbyszekT  08.03.2018 23:12
    Witam serdecznie Autora i dyskutantów.

    Mieszkam przy ul. Nowogrodzkiej i stanowczo się sprzeciwiam wszelkim tego typu projektom służącym jedynie sezonowo garstce osób.

    Ulice takie jak Nowogrodzka są wąskie, bardzo często duży problem stanowi na nich jazda większymi pojazdami (np. śmieciarka). W skrócie - nie ma miejsca na bezpieczne minięcie się pojazdu z jadącym z naprzeciwka rowerzystą.
    Rowerzyści mogę jeździć ulicami jednokierunkowymi dokładnie tak jak inni uczestnicy ruchu - nie rozumiem skąd nagła potrzeba ich uprzywilejowania. Aby dojechać rowerem do budynku "od drugiej strony" można dojechać do pobliskiego skrzyżowania, a następnie 50 metrów dojść do celu z rowerem chodnikiem - śmiem twierdzić, że nie jest to problem dla zdrowych osób jeżdżących rowerami, zwłaszcza że dotyczy marginalnej liczby osób, jedynie w sezonie letnim.

    Poza tym, prawie zawsze przy realizacji tego typu pomysłów likwidowane są legalne miejsca parkingowe - np. pobliska ulica Parkingowa, gdzie wraz z ubazgraniem wściekleczerwoną farbą granitowej kostki zlikwodowano kilka legalnych miejsc parkingowych. Skutek jest taki, że mieszkańcom zabrano kilka miejsc gdzie teraz parkują cwaniaki nie płacąc w żaden sposób za postój na "kontrpasie".

    Mieszkańcom rozwiązania typu "kontrpasy" rowerowe są do niczego nie potrzebne.

    Warto zwrócić uwagę na dotyczczasowe osiągnięcia tego typu projektów - wspomniana ulica Parkingowa ubazgrana czerwoną farbą granitowa nawierzchnia, podobnie ulica Mysia. Plus czerwone plastikowe wysepki. Tandeta i chłam o estetyce gorszej od drogi powiatowej na prowincji. Wstyd dla miasta i dla Śródmieścia.

    I na koniec warto podkreślić powszechne i rosnące z każdym rokiem chamstwo na ulicach osób poruszających się rowerami. Tego typu rozwiązania tylko rozzuchwalają te osoby.

    A władzom miasta życzę sukcesów w nadchodzących wyborach :)

Zaloguj się, aby komentować.