Plakaty informujące o dobrowolności prac domowych

10
Wybrany w głosowaniu - Projekt zwycięski / W trakcie realizacji
Pomysł na rok 2020
Autor pomysłu Krzysztof Olędzki
Koszt pomysłu
Koszt pomysłu
2 100 zł
Kategoria
  • edukacja
  • pomoc społeczna
Poziom zgłaszanego projektu
ogólnomiejski
Oddano 1264 głosów za tym projektem
Zgłoś swój pomysł

Lokalizacja

Poziom zgłaszanego projektu:
ogólnomiejski
Lokalizacja projektu - ulica i nr / rejon ulic w Warszawie:
Warszawa
Inne istotne informacje dotyczące lokalizacji:
Warszawa

Dane projektu

Skrócony opis projektu
Opis projektu
Projekt zakłada wykonanie plakatu informującego o dobrowolności prac domowych w wersji elektronicznej.
Plakat w wersji elektronicznej powinien być zamieszczony na stronie www. urzędu i wysłany mailem do publicznych szkół w Warszawie.
Treść plakatu informującego o dobrowolności prac domowych musi spełniać wymogi Prawa Oświatowego, ma mieć potwierdzenie wykładniami właściwych urzędów i instytucji.
Plakat powinien zawierać m.in. następującą treść: "Konstytucja RP: Rozdział II, WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA
Art. 31.
1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej.
2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje.
3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw."

Projekt nie generuje kosztów w kolejnych latach.


Projektowanie uniwersalne
Tak
Uzasadnienie realizacji projektu
Zwrócenie uwagi na problem nadmiernego obciążenia uczniów pracami domowymi.

Charakterystyka

Kategoria tematyczna projektu
Potencjalni odbiorcy projektu

Kosztorys

Kosztorys realizacji projektu
Wynagrodzenie dla autora treści plakatu – 700zł
Wynagrodzenie za opracowanie graficzne i skład graficzny – 800zł
Realizator projektu: 600zł
Szacunkowy koszt realizacji projektu:
2 100,00 zł

Skutki realizacji

Skutki realizacji
Plakat ma zwrócić uwagę na problem nadmiernego obciążenia uczniów pracami domowymi.
Temat może sprowokować dyskusje, debaty czy komentarze zwolenników i przeciwników zadawania prac domowych.

Modyfikacje

06.06.2019 23:37
Autor projektu
06.06.2019 23:38
Autor projektu
18.06.2019 16:43
jpiwko
07.08.2019 12:03
Koordynator w Biurze Edukacji
27.08.2019 12:42
Koordynator w Biurze Edukacji
Oddano 1264 głosów za tym projektem
Zgłoś swój pomysł Wyślij pytanie do autora

Co sądzisz o tym pomyśle?

Dodaj komentarz
Komentarze (36)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany
  • Nazwa projektu bardzo mi się podoba - ale chętnie zobaczyłbym kilka słów wyjasnienia więcej - na przykład na czym konkretnie ma on polegać.
    Tym bardziej, że jest zgłoszony konkurencyjny projekt wart 950 razy więcej.
    j.kowalski  01.06.2019 06:19
  • Należy zastanowić się nad treścią cytowanego w projekcie Art. 31 Konstytucji, nie zapominając przy tym o innych artykułach, na przykład Art.9 i Art. 87, a także o ustawie prawo oświatowe i ustawie o systemie oświaty.
    Ruch obrony uczniów przed pracami domowymi buduje następujące twierdzenie: Z Art.31 Konstytucji , przypominamy "1. Wolność człowieka podlega ochronie prawnej. 2. Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje. 3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie...", a więc z powyższego oraz z faktu, że ustawy, w tym ustawa prawo oświatowe, nie nakazują odrabiania prac domowych, wynika, że zadawanie prac domowych jest łamaniem prawa.
    W tym rozumowaniu są jednak luki logiczne.
    Po pierwsze, czyn w prawie popełnia się zarówno przez świadome działanie jak i zaniechanie. Wobec tego z przywołanego Art. 31 wynika, że nie można zmuszać nikogo do zaniechania, jeśli nie jest ono ustanowione w ustawie. Po drugie, ustawa nie ustanawia zakazu zadawania i odrabiania "prac domowych". Na podstawie tych dwóch spostrzeżeń można by więc dowodzić, że nauczyciel, który nie zadaje pracy domowej jest tak samo niekonstytucyjny jak ten, który zadaje pracę domową. Na czym więc polega sztuczka ruchu obrony przed pracami domowymi? Po prostu, wyrażenie "praca domowa" nie występuje ani w ustawie prawo oświatowe, ani w ustawie o systemie oświaty, gdyż jest to wyrażenie potoczne. Nie jest mi znana ustawa, która nakazywałaby lub zakazywała dosłownie "fikania koziołków" czy "leżenia brzuchem do góry". W ustawach stosowane jest inne słownictwo.
    Wobec tego, żeby dowiedzieć się o przepisach ustawowych i konstytucyjnych odnoszących się do prac domowych, korzystnie jest zajrzeć do ustawy prawo oświatowe, która odeśle zainteresowanego do ustawy o systemie oświaty (Dz. U. 1991 Nr 95 poz. 425 z pózn. zm.), a teraz do domu:
    znaleźć tekst ujednolicony w ISAP, skierować swą uwagę na str. 52, gdzie ukaże się Rozdział 3a
    "Ocenianie, klasyfikowanie i promowanie uczniów w szkołach publicznych". Przeczytać z tego rozdziału art. 44a i 44b i zastanowić się, czy "3) udzielanie wskazówek do samodzielnego planowania własnego rozwoju; i 4) motywowanie ucznia do dalszych postępów w nauce i zachowaniu" może być zrozumiane jako ustawowe ustanowienie ograniczenia wolności nierobienia pracy domowej, w sytuacji, w której na podstawie Art.9 i Art. 87 Konstytucji Rzeczpospolita Polska zgodziła się na pewne międzynarodowe zalecenia i standardy edukacyjne, do wywiązania się z których brak jest czasu w szkole, a na dodatek wymagany jest samodzielny rozwój owego ucznia. Fakt, że nie napisano po prostu "praca domowa", wobec tego zastanowić się czemu i czy robić ten plakat. I to by była cała praca domowa z budżetu. Pozdrawiam.
    Juliusz Zięborak  07.09.2019 17:42
    • Nie ma Pan racji. Szanowny Pan falandyzuje.
      Skoro konstytucja nakłada reżim mzapisu ustawowego określającego obowiązek wprost, a żadna ustawa w żaden sposób nie nakłada takiego obowiązku, to znaczy, że go nie ma. Nazwa jest tu nie istotną.
      Co do oceniania, to ocenia się wiedzę i umiejętności a nie pracę.
      Pozdrawiam.
      Krzysztof Olędzki  07.09.2019 20:29 Autor projektu
    • Skoro nie ma zakazu, to przez analogię każdy obywatel ma prawo "zadać" Panu taką pracę. :)

      To nie "zadawanie prac domowych" jest niekonstytucyjne. Niekonstytucyjne jest (zarówno w przypadku nauczyciela, jak i każdego innego obywatela) egzekwowanie odrobienia tak zadanej pracy.
      j.kowalski  20.09.2019 17:47
  • Szanowny Autorze,
    Zgłosił Pan bardzo dużo projektów. Wyraził Pan nadzieję, że ten projekt wywoła dyskusję. Chociaż na razie nie został wybrany i nie wiadomo, czy będzie, może się okazać, że ta nadzieja się spełni. Jednak warunkiem dyskusji jest zrozumienie wypowiedzi stron.
    Chyba raczej chodzi tu o poszukiwanie wykładni prawnej, a nie o "falandyzację", jak Pan to określił. Terminu "praca domowa" , który proponuje Pan użyć w plakacie, nie ma w ustawach. Są w nich jednak wymagania, które określają obowiązki szkoły, nauczyciela i ucznia co do samodzielnego rozwoju. Pytam (a nie twierdzę): czy tak określone wymagania uzasadniają obowiązek tzw. "zadawania" i "odrabiania" "prac domowych" (użycie cudzysłowu ze względu na brak tych słów w ustawach). Polska, na podstawie Konstytucji, przyjęła pewne normy międzynarodowe, których spełnienie wymaga czasami większego nakładu pracy, niż jest to możliwe w klasie. Chodzi zwłaszcza o umiejętności, a nie tylko o wiedzę. Czy w takiej sytuacji praca domowa może być uznana za obowiązek, czy też należy się ograniczyć do cytowania Art. 31? Wersja plakatu, którą Pan proponuje, mnie się nie podoba. Jednak trafił Pan w czuły punkt. Pozdrawiam.
    Juliusz Zięborak  09.09.2019 01:04
    • Dziękuję za opinie.

      Należy się ograniczyć do ustawy i 31KRP.

      Nie ma i nikt nie wywodzi obowiązku zadawania.

      Bez prac domowych system leży. A to jest moją intencją.
      Krzysztof Olędzki  15.09.2019 21:07 Autor projektu
  • Cóż złego w pracach domowych.....?
    Porządkują wiedzę, uczą systematyczności, utrwalają i przypominają, pozwalają na dyskusję, rozmowę z rodzicem, dziadkami, starszym pokoleniem, dyskusję (jeśli mówimy np. o lekcjach historii), pomagają w przygotowaniach do egzaminów, klasówek.
    Nie bardzo rozumiem zatem cel projektu...
    HagataEs  19.09.2019 11:35
    • Może nie czytała Pani treść.
      Chodzi o ochronę dzieci przed bandytami, którzy żądają pracę domowe. Jest to przestępstwo z art 231 kk.
      Krzysztof Olędzki  19.09.2019 16:31 Autor projektu
    • Pani czytała tresc nawet bardzo dokładnie. Proponuję od razu za ciosem zdelegalizowac obowiązek szkolny, którego powołanie ustawa nie mieści się w przesłankach art. 31 ust. 3 Konstytucji. Tym samym proponuję zamknąć wszystkich nauczycieli szkół podstawowych.
      HagataEs  19.09.2019 17:25
    • Obowiązek szkolny to barbarzynstwo.
      Co do nauczycieli to zacznijmy ścigać zdających w rzekomo obowiązkowe pracę domowe.
      Krzysztof Olędzki  20.09.2019 14:04 Autor projektu
    • Barbarzyństwem byłoby bezmyślne zniesienie tego "okropnego" obowiązku szkolnego bez zaproponowania czegoś równie skutecznego w zamian.
      W ten sposób pozbawilibyśmy dzieci z rodzin patologicznych dostępu do edukacji - a w konsekwencji najprostszej możliwości awansu społecznego.

      "Obowiązek szkolny" jest obowiązkiem rodzica - w przeciwieństwie do obowiązkowych zadań domowych, które obciążają dziecko.

      Pani Hagato, po zniesieniu obowiązku prac domowych można będzie zachować ich wymiar dydaktyczny. Wystarczy, że nauczycial zapowie: "kolejną lekcję zaczniemy od kartkówki, na której będzie następujące zadanie [...] można będzie korzystać z zaszytów.".
      I dziecko będzie miało wybór: rozwiązać zadanie w domu lub na kartkówce.
      j.kowalski  20.09.2019 14:44
    • Panie J.Kowalski. Mam nadzieję, że Pan żartuje, tak jak ja, w poprzedniej wypowiedzi.
      HagataEs  20.09.2019 16:56
    • Obecnie nie mają dostępu. Po likwidacji systemu oświaty będą mieli.
      Krzysztof Olędzki  20.09.2019 17:05 Autor projektu
    • Czy uważa Pani, że napisałem coś zabawnego?

      Mający odrobinę oleju w głowie pedagog z łatwością zmieni bezsensowny obowiązek odrabiania lekcji w dobrowolne przygotowywanie się ucznia do kartkówki. Niby praca taka sama, ale motywacja zupełnie inna.

      Panie Krzysztofie, po likwidacji publicznego systemu oświaty dostęp do edukacji będą mieć tylko dzieci rodziców, którzy:
      - cenią edukację,
      - dbają o swoje dzieci, i
      - mają środki, by im tęże edukację zapewnić.
      Innymi słowy cofniemy się do ery przedbismarckowskiej. To, że obecny system kuleje (i to na obie nogi) nie oznacza, że jest zbędny. Wymaga terapii (i to intensywnej), a nie likwidacji.
      j.kowalski  20.09.2019 17:10
    • Obowiązek szkolny dotyczy dzieci, rodziców i dyrektora szkoły obwodowej.

      Obecnie praca w domu jest dobrowolna. Prace domowe jie są obowiązkowe i nie ma więc możliwości zniesienia tego obowiązku.
      Krzysztof Olędzki  20.09.2019 17:30 Autor projektu
    • Panie Krzysztofie,
      mamy dwie rzeczywistości: prawną i faktyczną*. Prace domowe są dobrowolne de iure, ale obowiązkowe de facto, skoro za ich brak są wyciągane wobec ucznia konsekwencje. Czyż nie o doprowadzenie stanu faktycznego do zgodności z prawem chodzi w Pańskim projekcie?

      * Bardziej drążąc dojdziemy do tego, że mamy trzy: sprawiedliwą (prawną idealną), legalną (obowiązującego prawa) i faktyczną.
      j.kowalski  20.09.2019 17:39
    • Nie chodzi o calosc Pana wypowiedzi która ma swój sens. Chodzi o przykład kartkówki ktora będzie nie tylko zapowiedziana, nie tylko uczniowie dostaną informację jakiego rodzaju zadanie będzie na tej kartkówce się nawet zasugerował Pan możliwość korzystania z zeszytów.
      Nasze społeczeństwo jest coraz głupsze. Nie trzeba daleko szukać, już sam fakt że dwoje inteligentnych ludzi z powagą rozważa rojenia Pana autora projektu jest żenujące.
      Takiego rodzaju kartkówki to nic innego jak sprzyjanie pełnej maści leniuchom, obibokom i ćwierćinteligentom, którzy w następstwie takiego systemu edukacji nie będą umieli wydukac nic konstruktywnego ale za to będą magistrami wyższej szkoły lansu i bansu. Przepraszam ale nadal uznaje to a żart
      Pozdrawiam
      HagataEs  20.09.2019 18:12
    • Pani Hagato,
      teraz to ja zaczynam podejrzewać Panią o żarty. Czym (z punktu widzenia dydaktyki) różni się Pani zdaniem sprawdzanie i ocenianie pracy domowej od przeprowadzenia kartkówki w zaproponowanej przeze mnie formie?
      j.kowalski  22.09.2019 00:55
  • Szanowni Państwo, przeczytajcie ustawy i nie piszcie, proszę, bez zapoznania się z tekstami, że tzw. "prace domowe" nie są obowiązkowe. Powyżej napisałem, że prawda jest taka, że wyrażenie "prace domowe" po prostu nie pojawia się w ustawach, podobnie jak nie pojawiają się w nich wyrażenia "fikanie koziołków" i wiele innych jak "robienie słupków" (matematyka), "gra w klasy", itd.
    Wystarczy wejść do ISAP, ściągnąc pdf z ustawami prawo oświatowe Dz.U. 2019 poz.148, o systemie oświaty Dz.U. 1991 Nr 95 poz. 425 - teksty ujednolicone, ewentualnie Kartę Nauczyciela. Po czym kliknąć na trzy kropki w prawym górnym rogu i w prostokącie, który się otworzy, kliknąć "znajdź na stronie". W okienku, które się otworzy, wpisać to, czego się poszukuje. W tym przypadku ja wpisałem "obowiąz". Program znajdzie, zaznaczy i policzy wszystkie słowa takie jak "obowiązek", "obowiązuje" itd. w całym pdf. W pierwszej z powyższych ustaw u mnie wyświetlił 245, a w drugiej 195 takich słów. "Prac domowych" tam nie ma, możecie je znaleźć raczej w przykładach w słownikach.
    Ale można znaleźć takie fragmenty jak np. w prawie oświatowym str 51:
    Art. 40. 1. Rodzice dziecka podlegającego obowiązkowi szkolnemu są obowiązani do: 1) dopełnienia czynności związanych ze zgłoszeniem dziecka do szkoły; 2) zapewnienia regularnego uczęszczania dziecka na zajęcia szkolne; 3) zapewnienia dziecku warunków umożliwiających przygotowywanie się do zajęć; ... Czyli dziecko ma się obowiązkowo przygotować do zajęć, a rodzice mają obowiązkowo zapewnić odpowiednie warunki. Może to być w domu, ale miejsce nie jest podane. Pewnie może być też np. świetlica, korepetytor itp. W innych miejscach znajdziecie, że w statutach i w obowiązkowych programach mają być podane obowiązkowe zestawy ćwiczeń. To wszystko określane jest jako przygotowanie się do zajęć i samodzielny rozwój ucznia i z tych tekstów wynika, że jest to obowiązkowe. Tak, że ów proponowany plakat, jeśli zostanie przegłosowany, może informować, że "prace domowe" nie są obowiązkowe, bo to niby prawda, jako że takiej nazwy nie ma ustawie, ale uczciwie byłoby dodać, że jeśli m.in. warunki do przygotowania się do zajęć nie zostaną spełnione, czyli jeśli uczeń nie będzie permanentnie "odrabiał lekcji", to ustawy w krańcowych wypadkach przewidują kary administracyjne dla rodziców. Życzę miłej lektury nudnawych co prawda ustaw i pozdrawiam.
    Juliusz Zięborak  23.09.2019 00:57
    • Panie Januszu. Proszę nie wprowadzać w błąd.
      Uczeń nie ma obowiązku nauki w domu.

      Pisze Pan oczywista nieprawdę.
      "3) zapewnienia dziecku warunków umożliwiających przygotowywanie się do zajęć; ... Czyli dziecko ma się obowiązkowo przygotować do zajęć"
      Obowiązek rodzica do zapewnienia warunków nie jest obowiązkiem ucznia do korzystania z tych warunków.

      Pańskie wypowiedzi mogą wpływać demoralizujaco na dzieci. Proszę się powstrzymać.
      Krzysztof Olędzki  23.09.2019 03:40 Autor projektu
    • Panie Krzysztofie,
      Ja się z Panem przecież zgodziłem i zacytowałem fragmenty ustaw opublikowanych w ISAP - nie ma w nich słowa o obowiązku prac domowych. Ale całych ustaw nie będę cytował. Resztę trzeba doczytać samemu - prac domowych się nie wymaga, ale trzeba przygotować się do zajęć, w domu czy gdzie indziej, to inna historia. Ale system oświatowy to nie tylko przedszkola według pomysłu pani Marii Montessori. Nie dziwię się, że trudno kogoś namówić na samodzielną lekturę ustaw.
      Ale co by Pan powiedział na plakat "Podnoszę do kwadratu tylko dobrowolnie." Przecież nie ma ustawy, która nakłada na dzieci w szkole obowiązek podnoszenia do kwadratu, więc na lekcji matematyki każdy uczeń, zgodnie z Pana logiką, mógłby odpowiedzieć nauczycielowi: Artykuł 31 dozwala na ograniczenie mej wolności tylko wtedy, gdy podnoszenie do kwadratu zostanie wpisane jako obowiązek do ustawy. W sumie, może to i dobry pomysł. Tego typu plakaty mogłyby czasem działać odświeżająco.
      Juliusz Zięborak  23.09.2019 10:07
    • Czy zechciałby Pan wskazać choć jeden łańcuch przepisów prowadzących od ustaw przez statuty do obowiązkowych ćwiczeń?
      W Prawie Oświatowym "ćwicz" występuje 5 razy, w żadnym wypadku w kontekscie "że w statutach i w obowiązkowych programach mają być podane obowiązkowe zestawy ćwiczeń" jak Pan sugeruje.

      Przypomnę, że obowiązek dowodu spoczywa na twierdzącym (więc proszę nam nie zadawać "pracy domowej" przeglądania ustaw w poszukiwaniu potencjalnie nieistniejących zapisów), zaś projekt przed dopuszczeniem do głosowania został sprawdzony pod względem merytorycznym (w tym zgodności z obowiązującymi przepisami prawa) przez kompetentnych urzędników. ;)
      j.kowalski  23.09.2019 11:19
  • Spróbuję.
    Przypomnę, że stwierdziłem, że projekt plakatu o dobrowolności prac domowych w nawiązaniu do art. 31 Konstytucji w sensie braku umocowań ustawowych nakładających obowiązek wykonywania tych prac jest o tyle chybiony, że pojęcie "praca domowa", przypuszczalnie uznawane za potoczne, w ogóle nie występuje w ustawach, o które chodzi. Wobec tego dla stwierdzenia potrzeby bezpośredniego stosowania Konstytucji konieczne jest ustalenie, czy w ustawach dotyczących oświaty występują przepisy, dotyczące czynności, które potocznie określa(ło) się mianem "pracy domowej". Uważam, że pojęcie "praca domowa" może być zdefiniowane jako "zajęcie służące utrwalaniu wiedzy i umiejętności wykonywane poza lekcjami, zwłaszcza w domu, również w świetlicy, na dodatkowych zajęciach lub u korepetytora". Zajęcie to można zdefiniować jako obowiązkowe, jeśli wynika z realizacji obowiązkowej platformy programowej.
    Możliwość istnienia logicznego równoważnika obowiązkowej pracy domowej można odnaleźć, jeśli przeczytamy podane niżej fragmenty wspomnianych poprzednio ustaw. Konieczność prac domowych powstaje na skutek realizacji ambitnych programów nauczania, w których liczba godzin zwykle wystarczająca do osiągnięcia pewnych celów wskazywana już wiele lat temu w pewnych badaniach statystycznych (np. ALTE) jest często znacznie większa od liczby godzin lekcyjnych dostępnych w programach szkół.
    Przypomnijmy fragment ostrzeżenia na stronie ISAP
    "ISAP nie jest źródłem prawa a elektroniczna wersja tekstów ujednoliconych ustaw opracowywanych w KS może być dla naszych użytkowników jedynie materiałem informacyjnym i pomocniczym."
    Oznaczam źródła następująco:
    A to ustawa Prawo oświatowe tekst ujednolicony według dokumentu D20191148Lj.pdf
    B to ustawa o systemie oświaty tekst ujednolicony według dokumentu D19910425Lj.pdf

    Podaję wariant dla kształcenia ogólnego i przedszkoli. Zaczynamy:
    Źródło A Art. 1. System oświaty zapewnia w szczególności:
    .... 2) wspomaganie przez szkołę wychowawczej roli rodziny; ... 20) warunki do rozwoju zainteresowań i uzdolnień uczniów przez organizowanie zajęć pozalekcyjnych i pozaszkolnych oraz kształtowanie aktywności społecznej i umiejętności spędzania czasu wolnego;

    Art. 40. 1. Rodzice dziecka podlegającego obowiązkowi szkolnemu są obowiązani do: 1) dopełnienia czynności związanych ze zgłoszeniem dziecka do szkoły; 2) zapewnienia regularnego uczęszczania dziecka na zajęcia szkolne; 3) zapewnienia dziecku warunków umożliwiających przygotowywanie się do zajęć;

    Art. 41. 1. Dyrektorzy publicznych szkół podstawowych kontrolują spełnianie obowiązku szkolnego przez dzieci zamieszkałe w obwodach tych szkół, a gmina kontroluje spełnianie obowiązku nauki przez młodzież zamieszkałą na terenie tej gminy, w tym odpowiednio:
    1) kontrolują wykonywanie obowiązków, o których mowa w art. 40 ust. 1 pkt 1, 2 i 4, a także współdziałają z rodzicami w realizacji obowiązków, o których mowa w art. 40 ust. 1 pkt 3 i ust. 3;
    2) prowadzą ewidencję spełniania obowiązku szkolnego oraz obowiązku nauki.
    2. Wójt gminy (burmistrz, prezydent miasta) jest obowiązany przekazywać dyrektorom publicznych szkół podstawowych na obszarze gminy informacje o aktualnym stanie i zmianach w ewidencji dzieci i młodzieży w wieku 3–18 lat.
    Art. 42. 1. Niespełnianie obowiązku, o którym mowa w art. 31 ust. 4, obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki podlega egzekucji w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.

    Art. 4. Ilekroć w dalszych przepisach jest mowa bez bliższego określenia o:
    ...21) ustawie o systemie oświaty – należy przez to rozumieć ustawę z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2018 r. poz. 1457, 1560, 1669 i 2245 oraz z 2019 r. poz. 730 i 761);
    ...24) podstawie programowej wychowania przedszkolnego lub podstawie programowej kształcenia ogólnego – należy przez to rozumieć obowiązkowe zestawy celów kształcenia i treści nauczania, w tym umiejętności, opisane w formie ogólnych i szczegółowych wymagań dotyczących wiedzy i umiejętności, które powinien posiadać uczeń po zakończeniu określonego etapu edukacyjnego, oraz zadania wychowawczo-profilaktyczne szkoły, uwzględniane odpowiednio w programach wychowania przedszkolnego, programach nauczania i podczas realizacji zajęć z wychowawcą oraz umożliwiające ustalenie kryteriów ocen szkolnych i wymagań egzaminacyjnych, a także warunki i sposób realizacji tych podstaw programowych;
    ...41) materiale ćwiczeniowym – należy przez to rozumieć materiał ćwiczeniowy, o którym mowa w art. 3 pkt 25 ustawy o systemie oświaty;
    Wobec tego przechodzimy do wskazanego artykułu źródła B:
    ...Art. 3. Ilekroć w dalszych przepisach jest mowa bez bliższego określenia o:
    1) szkole – należy przez to rozumieć także przedszkole;
    ...13) podstawie programowej wychowania przedszkolnego lub podstawie programowej kształcenia ogólnego – należy przez to rozumieć podstawę programową, o której mowa w art. 4 pkt 24 ustawy – Prawo oświatowe;
    ...25) materiale ćwiczeniowym – należy przez to rozumieć materiał przeznaczony dla uczniów służący utrwalaniu przez nich wiadomości i umiejętności;
    Liczba godzin do "przerobienia" obowiązkowego podręcznika odpowiada godzinom dostępnym w klasie. Ale żeby utrwalić wiedzę i umiejętności, trzeba przynajmniej przerobić cały materiał ćwiczeniowy. Czyli pracę domową należy zadać - kupcie ćwiczenia i róbcie w domu. Albo zmienić platformę programową. Ale duma na to nie pozwoli.
    W takiej sytuacji prace domowe są konieczne jako domowa część zajęć obowiązkowych.
    c.b.d.o.
    Więcej nie piszę, raz jako emeryt, a dwa, bo czas głosowania budżetu mija.
    Juliusz Zięborak  23.09.2019 23:08
    • Nie, nic nie zostało okazane.

      Błąd logiczny leży w kroku: "Ale żeby utrwalić wiedzę i umiejętności, trzeba przynajmniej przerobić cały materiał ćwiczeniowy. Czyli pracę domową należy zadać". Myli Pan tu "konieczność" dydaktyczną z koniecznością prawną.

      Przez analogię, ze zdań: "aby bronić ojczyznę trzeba być sprawnym fizycznie", "dla sprawności fizycznej konieczne są ćwiczenia fizyczne" można by było wyprowadzić powszechny obowiązek ćwiczeń fizycznych wynikający z powszechnego obowiązku obronnego.

      O ile podstawa programowa nie obejmuje samodzielnego wykonywania konkretnych ćwiczeń poza godzinami lekcyjnymi (czego Pan nie wskazał), uczeń ma swobodę wyboru sposobu "przygotowywania się do zajęć". W szczególności ma prawo uznać, że wiedzę i umiejętności utrwalił na lekcji i nie robić nic.

      Oczywiście utrwalone wiedza i umiejętności podlegają ocenie (w granicach przewidzianych w podstawie programowej) - ale nie sposób, w jaki uczniowie je utrwalili. Nauczyciel może tylko zasugerować, że warto zrobić zadanka, ale nie ma prawa z ich wykonania ucznia rozliczać.
      j.kowalski  24.09.2019 16:45
  • Szanowny Panie j.kowalski, albo Szanowny Panie Jakubie, przepraszam, nie wiem, jak Pana tytułować, gdyż po kliknięciu na Pana podpis j.kowalski pod Pańską wypowiedzią pojawia się nazwisko Jakub Dzik na autorskiej stronie Budżetu Obywatelskiego z informacją o projekcie 157 dotyczącym programu szczepień za 4000000 zł, który został oceniony negatywnie, oraz o archiwalnym zwycięskim projekcie parkowania przy ul. Urbanistów z roku 2017.
    A więc może jednak:
    Szanowny Panie Jakubie!
    Stwierdzam, że wykazuje Pan daleko idącą odporność na treść dyskutowanego tutaj Projektu i na konsekwencje cytowanych fragmentów aktów prawnych, poświęcając z kolei zbyt wiele uwagi moim skromnym komentarzom. A przecież nie o to chodzi. To nie ja jestem Autorem tego Projektu.

    1) Sprawy formalne dotyczące tytułu i kosztu projektu
    Zgodnie z treścią zawiadomień o nowych komentarzach w tym wątku, które otrzymuję ze strony Urzędu m. st. Warszawy, wątek ten ma tytuł:

    "Prawo mówi wyraźnie, że prace domowe są tylko dobrowolne! Plakaty informujące o dobrowolności prac domowych."

    Każde zawiadomienie, które otrzymałem w sprawie tego wątku, podawało taki właśnie tytuł. Karta pdf do głosowania przez wydrukowanie i oddanie karty z obszaru Zielony Ursynów podawała następujące dane dla projektu 49:

    49. "Prawo mówi wyraźnie, że prace domowe są tylko dobrowolne! Plakaty informujące o dobrowolności prac domowych"
    (1554) 2 157,00 zł.

    Taki sam numer, tytuł i koszt projektu podawała karta dla obszaru Ursynów Południowy.
    Natomiast na stronie internetowej, na której pokazany jest opis i komentarze, projekt ma numer 10 i tytuł składający się obecnie tylko z jednego zdania:

    "Plakaty informujące o dobrowolności prac domowych"

    a koszt projektu jest o 57 złotych niższy.

    Przypominam, że – gdy dowiedziałem się z tytułu projektu, że „Prawo mówi wyraźnie, że prace domowe są tylko dobrowolne!”, postanowiłem to sprawdzić w ustawach. Po przeszukaniu przez komputer dokumentów ogłoszonych w ISAP okazało się, że nie ma obecnie ani jednej ustawy, w której pojawiłoby się sformułowanie „prace domowe”.

    Pytam, kto, kiedy i dlaczego skrócił tytuł projektu w na stronie internetowej? Trudno się zgodzić z tym, że prawo „mówi wyraźnie”, skoro – wobec braku słów „prace domowe” w ustawach - można się raczej zastanawiać, czy milczy. Zrobiłem na ten temat wpis na tym wątku dnia 07.09.2019 o godz. 17:42, zauważając że w ustawach stosowane jest inne słownictwo. Czy tytuł został skrócony dopiero wtedy, gdy okazało się, że w prawie nie używa się pojęcia „prac domowych”, czy z jakiegoś innego powodu? Czy jest to ten sam projekt, a jeśli tak, to czemu jedni wyborcy głosują na ten sam projekt pod jedną nazwą, a inni pod drugą, i skąd wynika różnica ceny o 57 zł?

    2) Metoda skracania cytatów i wyrywania słówek z kontekstu pozwala na udowodnienie wszystkiego. A też możliwe, że wyraziłem się w sposób zbyt uproszczony i stąd nieporozumienie. Przepraszam i już staram się to nadrobić. Jeszcze raz proszę przyjrzeć się tym cytatom:

    Pisze Pan:
    O ile podstawa programowa nie obejmuje samodzielnego wykonywania konkretnych ćwiczeń poza godzinami lekcyjnymi (czego Pan nie wskazał), uczeń ma swobodę wyboru sposobu "przygotowywania się do zajęć". W szczególności ma prawo uznać, że wiedzę i umiejętności utrwalił na lekcji i nie robić nic.

    Nie zwrócił Pan uwagi, że to są różne artykuły z dwóch różnych ustaw Nie przewidziano platform programowych, które obejmują samodzielny rozwój ucznia i innych, które nie go nie obejmują. Czytanie dwóch ustaw dotyczących tych samych zagadnień jest bardziej zbliżone do iloczynu logicznego macierzy, niż do wybierania. Wszystkie platformy muszą przewidzieć samodzielny rozwój ucznia. A mianowicie:

    Definicja platformy programowej jest podana w Art. 4 punkt 24 ustawy prawo oświatowe. Z definicji tej wynika, że platforma programowa to …obowiązkowy zestaw celów kształcenia i treści nauczania, w tym umiejętności, … oraz zadania wychowawczo-profilaktyczne szkoły … umożliwiające ustalenie kryteriów ocen szkolnych i wymagań egzaminacyjnych, a także warunki i sposób realizacji tych podstaw programowych…”
    Natomiast ocenianie samodzielnego rozwoju ucznia i sprawa materiału ćwiczeniowego, są omówione odpowiednio w Art. 44b ust. 5 punkt 3 i Art. 3 punkt 25 ustawy o systemie oświaty.

    Art. 44b mówi, że … „5. Ocenianie osiągnięć edukacyjnych i zachowania ucznia odbywa się w ramach oceniania wewnątrzszkolnego, które ma na celu: … 3) udzielanie wskazówek do samodzielnego planowania własnego rozwoju;” … „6. Ocenianie wewnątrzszkolne obejmuje: 1) formułowanie przez nauczycieli wymagań edukacyjnych … 3) ustalanie ocen bieżących…” …” 7) ustalanie warunków i sposobu przekazywania rodzicom informacji o postępach i trudnościach w nauce i zachowaniu ucznia oraz o szczególnych uzdolnieniach ucznia.”
    Teraz wracamy do ustawy prawo edukacyjne. Uczeń nie jest pełnoletni, więc to rodzina ponosi odpowiedzialność (Art. 40 ust.1 p.3) za zapewnienie własnemu dziecku podlegającemu obowiązkowi szkolnemu warunków umożliwiających przygotowanie się do zajęć. Przez spełnienie warunków należy rozumieć wyznaczenie odpowiedniego czasu, miejsca i dostarczenie odpowiednich zestawów ćwiczeń. Jeśli tego rodzina nie zrobi, może w krańcowych przypadkach ponosić odpowiedzialność w postępowaniu egzekucyjnym (Art.42 ust.1,2) Z art. 3 p. 25 ustawy o systemie oświaty dowiadujemy się, że przez materiał ćwiczeniowy należy rozumieć materiał przeznaczony dla uczniów służący utrwalaniu przez nich wiadomości i umiejętności. Często są to bardzo ciekawe dla dzieci materiały, a robienie ćwiczeń nie jest żadną karą i niewolnictwem, jak sugeruje projekt, tylko przyjemną nauką (Art. 70 Konstytucji RP). Znowu wracamy do ustawy prawo edukacyjne: Rodzina pełni rolę wychowawczą, wspomagana przez szkołę (Art.1 p.2). Tutaj wiele zależy od modelu wychowania, który stosują rodzice, a na to są znowu ustawy, dotyczące obowiązków rodzicielskich i praw dziecka.

    Warunkiem tego, żeby uczeń mógł powiedzieć to, co jest proponowane w projekcie, jest więc zostawienie nieletniemu całkowitej swobody postępowania przez rodzinę. To się zdarza, i czasem może nawet mieć przez jakiś czas dobre skutki, ale może to też prowadzić do patologii. Nie jest dobry ten projekt, ale - dzięki uporowi dyskutantów - skłania do lektury ustaw, co bywa ciekawe, a więc jest to zaletą projektu.
    Juliusz Zięborak  25.09.2019 00:58
    • Szanowny Panie Juliuszu,
      wybrana przez Pana forma tytułowania jest jak najbardziej poprawna. Nie wnikałem, dlaczego system zamiast mich danych wyświetla identyfikator użytkownika. Może RODO? ;) Ale dlaczego w takim razie Pana dane osobowe się wyświetlają?

      Pod opisem projektu znajdzie Pan historię zmian. Wynika z niej, że kompetentny urzędnik o którym wspominałem wcześniej (Koordynator w Biurze Edukacji) dnia 2019-08-07 o godzinie 12:03:07 dokonał następujących zmian: https://app.twojbudzet.um.warszawa.pl/version/compare?taskId=16470&prevVid=127632¤tVid=133268 - najwyraźniej uwzględniając w nich niektóre podniesione przez Pana zarzuty.

      Z porównania ustaw z macierzami logicznymi wyniak, że chce Pan mnożyć macierze rzadkie. Ponieważ żadna ustawa nie wymienia "prac domowych", wartość związana z "obowiązkiem wykonywania prac domowych" jest fałszem. Iloczyn macierzy logicznych (w przeciwieństwie do sumy) ma tę własność, że element zerowy (fałsz) bardzo ładnie przepropaguje się na zerowy wynik końcowy (fałsz).

      Pisze Pan "są ustawy, statuty, regulaminy...". Niestety nadal nie wskazał Pan ani jednego nieprzerwanego łańcucha aktów prawnych, z którego wynikałoby, że jeśli Wielki Pan Nauczyciel każe w domu rozwiązać dzieciom układ równań liniowych Ax = y metodą współczynników, to ma prawo wystawić ocenę negatywną tym dzieciom, które na następnej lekcji nie bedą mieć tego rozwiązania zapisanego w zeszycie, bądź w inny sposób egzekwować WYKONANIE PRACY (nie opanowanie umiejętności).

      Akty prawne nalezy czytać w całości. Pan powołuje się na art. 44b Ustawy, ignorując przy tym ust. 1 i wynikający z niego ust. 3, który mówi wyraźnie: "Ocenianie [...] polega na rozpoznawaniu [...] poziomu i postępów w opanowaniu [...] wiadomości i umiejętności w odniesieniu do...". Ani słowa o ocenianiu wykonanej przez ucznia pracy.

      Dalej, przywołuje Pan ust. 5. pkt 3. Udzielenie wskazówek polega na przekazywaniu informacji zwrotnej. Wymuszenie stosowania się do wskazówek wykracza poza granice określone w ust. 3.

      Wyprowadzając ze "wskazówek" i "samodzielnej pracy" obowiązek wykonania wybranych przez nauczyciela prac domowych daje wuefiście możliwość zadania uczniom zadania domowego polegającego na przekopaniu wuefiście działki. Mamy "wskazówkę do samodzielnego rozwoju": "trochę pracy na świeżym powietrzu" i konkretny sposób, w jaki praca ta ma być wykonana. Ba, nauczyciel dostarcza uczniom nawet warunki, narzędzia i materiały. ;)

      Pomijając ten konkretny przypadek (gdzie wuefista ma możliwośc sprawdzenia, kto i jak przekopuje działkę) prace domowe nie dają nawet możliwości oceny pracy konkretnej osoby. Jaką gwarancję ma nauczyciel, że ocenia pracę ucznia, a nie rodzica lub korepetytora? Albo innego ucznia, od którego zadanie zostało przepisane na przerwie?

      Tym samym wpisanie "prac domowych" do systemu oceniania jest jakąś pomyłką (i prawną, i pedagogiczną). Prawną - gdyż ocenia wynik wykonania pracy przez nieznaną osobę, zamiast wiedzy i umiejętności ucznia (jak tego wymaga ustawa).
      Pedagogicznie jest jeszcze gorzej. Po pierwsze, motywacja ucznia zostaje zmieniona z wewnętrznej (robię zadania żeby zrozumieć) na zewnętrzną (robię zadania bo nauczyciel każe). Ten Bismarckowski model edukacji był dobry w XIX i XX wieku by wykształcić posłusznych robotników, nie samodzielnych obywateli. Po drugie, nawet przy uczeniu się dla oceny ocenianie "odrobionych zadań" obniża motywację do nauki. Po co nabywać wiedzę i umiejętności, jeśli można dostać ocenę za pracę wykonaną przez inną osobę?

      Szczerze mówiąc mam nadzieję, że ten projekt wygra i warszawscy nauczyciele będą musieli zacząć stosować inne metody - jak choćby opisaną przeze mnie w innym wątku sztuczkę z kartkówką. Dydaktycznie wyjdzie na to samo, a przynajmniej dzieci będą mogły poczuć się trochę bardziej samodzielne. :)
      j.kowalski  25.09.2019 12:38
  • Szanowny Panie Jakubie,
    Dziękuję za wyjaśnienie w sprawie interwencji koordynatora. Nie przyszło mi do głowy samemu zajrzeć na tę stronę projektu. Moje uwagi nie mogły jednak być uwzględnione 7 sierpnia 2019, gdyż wniosłem je dopiero we wrześniu, w trakcie tej dyskusji. Wcześniej nie widziałem tego projektu. Sprawa częściowo się wyjaśniła, koordynator - przypuszczalnie z własnej woli - wniósł poprawki, ograniczając co prawda wolność Autora, ale zapewne działając zgodnie z ustawą (co prawda ciekawe, którą).

    W tej sytuacji jest tylko interesujące, dlaczego do wczoraj były w internecie dostępne karty pdf do samodzielnego drukowania dla obszarów Zielonego i Południowego Ursynowa, na których podawano niepoprawiony tytuł. Mogło to wprowadzać głosujących rodziców w nastrój oburzenia na nauczycieli bezprawnie znęcających się nad dziećmi, co mogło wpłynąć na wynik głosowania. Niewielka różnica 57 zł w kosztach nie jest wyjaśniona. Ufam, że te dwie sprawy zostaną zbadane.

    Co do macierzy rzadkich, to możliwe, że tego rodzaju algorytm byłby przydatny lub już jest używany w poszukiwaniach w aktach prawnych w Internecie. Moje poszukiwania w ISAP dały wartość 0 dla hasła "praca domowa", ale poszukiwałem także elementów takich, jak "dom", "prac", "obowiąz". Pan pisał o poszukiwaniu elementu "ćwicz". Jeśli chodzi o mnożenie macierzy, to skoro już stwierdzono, że "praca domowa" nie występuje w żadnej z dwóch ustaw, o które chodzi, to nie byłoby produktywne sprawdzanie wyniku mnożenia dla tego kryterium.

    Natomiast pomijanie przeze mnie pewnych fragmentów, które Pan uznaje za ważne, nie wynikało z tego, że ja je uważam za nieważne w ogóle, tylko za nieistotne z punktu widzenia rodzaju poszukiwania.

    Na przykład, ważnymi pojęciami były: obowiązek, rodzice, rodzina, samodzielny (także w negacji), praca w grupach, ćwiczenia, administracja, kara, platforma programowa, ocenianie, przygotowanie się, zajęcia. Artykułom, czy raczej ustępom lub punktom można przypisać 1, gdy odpowiednia cząstka istnieje (np. obowiąz). Po takim przygotowaniu wiele elementów oczywiście będzie miało wartość 0, a tylko niektóre 1. Następnie można kolejno mnożyć. Na przykład, okaże się, że istnieje element o wartości 1, który mówi, że platforma programowa powinna uwzględniać samodzielny rozwój ucznia, i za to jest oceniany. Natomiast element, który mówi, że platforma programowa musi uwzględniać pracę w grupach, ze którą lub na podstawie której uczniowie powinni być oceniani, ma wartość 0. Jest to o tyle ciekawe, że praca w parach i grupach jest jednym z głównych składników zajęć z języków obcych, a także częścią egzaminów, gdzie kandydaci dostają oceny indywidualne, ale pracują w parach (np. egzamin B2).

    Uważam, że zgodziliśmy się, i że prawdopodobnie zostało to wcześniej zauważone przez koordynatora, że poszukiwanie hasła "praca domowa" w odnośnych aktach prawnych daje wynik 0.

    Mimo Pańskich zastrzeżeń, uważam, że udało się wykazać, że następujący element ma wartość 1:

    Konstytucja RP w art.70 stwierdza istnienie obowiązku nauki (1) i obowiązku szkolnego (1), precyzowanego w ustawach prawo oświatowe (1) i o systemie oświaty (1), który to obowiązek dotyczy uczniów (1) , podczas gdy obowiązkiem osób, które wychowują dziecko (1), jest zapewnienie uczniowi warunków umożliwiających przygotowanie się do zajęć (1), przy współpracy dyrektora publicznej szkoły podstawowej lub gminy (1), odebranie od szkoły informacji o postępach i trudnościach ucznia (1), w tym o ocenie wyników jego własnego rozwoju, który uczeń samodzielnie zaplanował na podstawie wskazówek szkoły (1), do którego to rozwoju mógł (lub musiał (?)) (*) wykorzystać polecony we wskazówkach szkoły materiał ćwiczeniowy (1), a jego praca pisemna w trakcie nauki w szkole (czy fizycznie będąc w szkole(?)) (**) jest oceniana (1) i pokazywana uczniowi i rodzicom (1).

    Od rozstrzygnięcia obydwu znaków zapytania (*) i (**) zależy, czy dopuszczalna jest obowiązkowa "praca domowa" (chociaż to sformułowanie nigdzie nie pada. Jeżeli odpowiedź przy (*) jest "musiał", a przy (**) "w trakcie nauki w szkole, czyli będąc uczniem, ale w warunkach umożliwiających przygotowanie się do zajęć", to wybieg o którym Pan pisze, z pracą przygotowaną w domu zamiast obowiązkowej klasówki, jest możliwy, ale jednocześnie ta praca domowa staje się obowiązkowym zamiennikiem sprawdzianu pisemnego w klasie, inaczej mówiąc "obowiązkową pracą domową". Natomiast jeśli odpowiedź (*) jest tylko "mógł"(ale mógł też wybrać inny materiał), a przy znaku (**) jest " fizycznie w szkole na sprawdzianie", to praca domowa nie jest obowiązkowa, ale uczeń musi na swój własny sposób przygotować się, a sztuczka, o której Pan pisze, nie jest wtedy dopuszczalna.
    Juliusz Zięborak  25.09.2019 21:33
    • Wyszukiwałem "ćwicz", gdyż pisał Pan wcześniej: "w obowiązkowych programach mają być podane obowiązkowe zestawy ćwiczeń". Dlatego szukałem tej obowiązkowości (dla ucznia) powiązanej z ćwiczeniami.

      Sądzę że zmiany zostały wprowadzone w trybie przewidzianym w Uchwale RM na podstawie której odbywa się ocena projektów.

      Nie bardzo rozumiem, w jaki sposób wyprowadził Pan brak możliwości sztuczki z kartkówką?
      Uczeń na kartkówce jest fizycznie w szkole, sprawdzana jest jego wiedza i umiejętności. Wiedza ta została przedstawiona mu na poprzednich lekcjach, udzielono mu też wskazówek do samodzielnej pracy. Dlaczego nie można:
      a) ocenić wiedzy i umiejętności ucznia, lub
      b) powiadomić wcześniej ucznia, jakim dokładnie zadaniem sprawdzimy jego wiedzę i umiejętności?

      Sprecyzuję jeszcze: przez "ocenę/przymus pracy domowej" mam na myśli ocenę przesłanek wskazujących na to, że praca została poza godzinami lekcyjnymi wykonana (czyli np. zapisanie rozwiązania w zeszycie), a nie jej wyników (czyli utrwalonej wiedzy i umiejętności ucznia).
      j.kowalski  26.09.2019 18:01
  • Przeciwieństwem dobra jest zło, a przeciwieństwem dobrej woli nie jest obowiązek, tylko zła wola. Tysiące osób mówiących po polsku widziały ten tekst i jakoś nikt tego nie zgłosił, nawet poloniści.

    Widocznie sprawa - chociaż niby taka prosta - nie rzuca się w oczy, gdy ktoś źle cytuje przepisy prawne. W projekcie autor powołał się na 30 artykuł Konstytucji, który koordynatorowi nie pasował do dobrowolności (i słusznie), więc go zamienił na następny artykuł, czyli 31, przy którym można się już zastanawiać. Przy okazji wyrzucono proponowany kawałek ustawy, który bez dłuższego wprowadzenia też do niczego nie pasował. W ten sposób koordynator stał się współautorem, ale nazwiska nie podano w danych projektu.

    "Dobra wola" to nie to samo co "własna wola", która przecież może też być "złą wolą". "Obowiązek" nie jest synonimem "zła" - może być zły albo dobry. Odmowa wykonania obowiązku też może mieć dobre albo złe skutki.

    Według Słownika PWN, "dobrowolny" oznacza:
    1. «wynikający z wolnej woli»
    2. «działający bez przymusu»

    natomiast "przymus" to nie to samo co "obowiązek". Porównajmy znaczenia , które do tego projektu pasują:
    obowiązek
    1. «konieczność zrobienia czegoś wynikająca z nakazu moralnego lub prawnego; też: to, co ktoś musi zrobić powodowany taką koniecznością»
    przymus
    1. «presja wywierana na kogoś lub okoliczności zmuszające kogoś do czegoś; też: silna wewnętrzna potrzeba zrobienia czegoś»
    2. «środki prawne zmuszające do zastosowania się do przepisu prawa lub wyroku sądowego»
    przymus administracyjny «przewidziany przez prawo środek zmierzający do zapewnienia wykonania decyzji administracyjnej»
    "Obowiązek szkolny" to nie to samo, co "przymus".
    Juliusz Zięborak  26.09.2019 10:19
    • Zupełnie niepotrzebnie się Pan emocjonuje. Miasto tak policz głosy by zabrakło 8 głosów do tego by projekt przeszedł.
      Krzysztof Olędzki  26.09.2019 11:36 Autor projektu
    • Oczywiście. Jak długo osoba dobrowolnie wypełnia swój obowiązek, nie może być mowy o przymusie. :)

      Panie Krzysztofie, wtedy złoży Pan skargę do Wojewody. Jeśli uzna za stosowne, sprawdzi system teleinformatyczny, czy nie było jakichś pozakonkursowych manipulacji wynikami. ;)
      j.kowalski  26.09.2019 17:50
  • Chyba nikt nie potraktuje tego, co powyżej powypisywałem, za protest. A nawet gdyby był protest w związku z treścią formularzy do druku, to skoro Urząd takie przygotował, to termin na protesty chyba minął i najwyżej można wyciągać wnioski w następnej edycji.
    Głosów chyba będzie dość, a te 8 może jakoś wygospodarują i zrobią rzut monetą, jak było na Górnik - Roma. :)
    Juliusz Zięborak  26.09.2019 23:40
  • Wyjaśniło się, dzięki sprawdzeniu przez URZĄD M.ST. WARSZAWY, Centrum Komunikacji Społecznej (CK), Zespół Budżetu Partycypacyjnego, że karty do druku na ten rok, pobierane za pośrednictwem strony UM, podają jednak tytuł i cenę tego projektu zgodne z tym, co podaje system do głosowania przez Internet. Dziękuję bardzo!
    Nie wyjaśniło się, dlaczego strona UM wyświetla równolegle zeszłoroczny tytuł projektu na już nieaktualnych kartach do głosowania, dostępnych w dalszym ciągu przez Google. Nie wyjaśniło się także, dlaczego zawiadomienia kierujące do tegorocznego wątku dyskusyjnego podają zeszłoroczny tytuł jako link.
    Wyjaśniło się też, że obowiązki nauczyciela określone w art 6 Karty Nauczyciela kładą nacisk na rzetelność i ideowość wychowania, bez tracenia czasu na zbędne szczegóły. W art. 42 KN nie przewidziano czegoś tak przyziemnego jak sprawdzanie prac domowych ani klasówek, a obowiązki nauczyciela dotyczące przeznaczenia większej od zera liczby godzin na tę działalność nie zostały przewidziane w ustawowym rozliczeniu godzin pracy. Również w Art. 5 prawa oświatowego określono, że nauczyciel ma tylko obowiązki wzniosłe: "...w swoich działaniach dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych ma obowiązek kierowania się dobrem uczniów, troską o ich zdrowie, postawę moralną i obywatelską, z poszanowaniem godności osobistej ucznia." A sprawdzanie prac? Jak się ma do tego wolność nauczyciela, określona w art. 31 KRP?
    Juliusz Zięborak  01.10.2019 21:22
  • Panie Krzysztofie, gratulacje! Projekt wygrał! O rzut monetą! Iloczyn logiczny odpowiedniej ceny (1) i wystarczającej liczby głosów (1) tych, którzy go docenili. Docenili geniusz, ukryty w projekcie! :-)
    A teraz czekamy na realizację...
    Juliusz Zięborak  04.10.2019 00:12
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany