Ze względu na obowiązujący stan epidemii zmianie uległ harmonogram budżetu obywatelskiego na 2021 r.

Ocena projektów: 22 stycznia - 24 czerwca 2020 r.
Odwołania od wyników oceny: 24 czerwca - 14 sierpnia 2020 r., w tym składanie odwołań przez autorów od 24 do 30 czerwca 2020 r.
Głosowanie: 1 - 15 września 2020 r.
Ogłoszenie wyników głosowania: 30 września 2020 r.

więcej informacji

Miejskie łąkostrady antysmogowe

1160
Wybrany w głosowaniu - Projekt zwycięski / W trakcie realizacji
Pomysł na rok 2020
Autor pomysłu Grzegorz Walkiewicz
Współautorzy Aga Nowak
Koszt pomysłu
Koszt pomysłu
2 853 520 zł
Kategoria
  • ochrona środowiska
  • przestrzeń publiczna
  • zieleń miejska
Poziom zgłaszanego projektu
ogólnomiejski
Oddano 21067 głosów za tym projektem

Lokalizacja

Poziom zgłaszanego projektu:
ogólnomiejski
Lokalizacja projektu - ulica i nr / rejon ulic w Warszawie:
Al. Jerozolimskie, Al. Prymasa Tysiąclecia, Płowiecka, Al. Stanów Zjednoczonych,
Czerniakowska, Wał Miedzeszyński, Pułkowa, Połczyńska, Słowackiego, Jagiellońska, Al. Krakowska, Bora-Komorowskiego, Al. Waszyngtona.

Dane projektu

Opis projektu
Aby nie spisywać na straty przydrożnych pasów zieleni, a przeciwnie – nadać im dodatkowe walory, tworzymy projekt wykorzystujący znane już zalety łąk kwietnych i podbijamy stawkę o nowe funkcje!

Warszawiacy przekonali się już, że łąki kwietne są piękne, praktyczne i ekologiczne. Stanowią miejsce życia i bazę pokarmową dla zwierząt, oszczędzają wodę, paliwo na koszenie i obniżają koszty utrzymania sześciokrotnie. Można dzięki nim zrezygnować ze sztucznego nawożenia, koszenia i nadmiernego grabienia, a to także zysk ekologiczny.

Teraz pora sięgnąć po kolejną supermoc łąk. Z wstępnych badań przeprowadzonych na SGGW wynika, że odpowiednio dobrane rośliny łąkowe o wysokich, bujnych, szorstkich czy lepkich częściach nadziemnych mogą wychwytywać pyły zawieszone. Metr kwadratowy łąki kwietnej może odpowiadać wydajnością „filtrowania” nawet pięcioletniemu drzewu. A koszt i czas jej wyhodowania jest wielokrotnie niższy. Łąka może też rosnąć w miejscach, gdzie wprowadzenie roślinności wysokiej jest niemożliwe ze względu na infrastrukturę podziemną czy bezpieczeństwo (widoczność).

Do Warszawy z każdej strony wpadają szerokie jak autostrady drogi wjazdowe, a na ich przedłużeniach wewnątrz miasta tworzą się zatory. Codzienne zatłoczenie tych ulic i okresowe korkowanie w godzinach szczytu jest źródłem nawet 40% wszystkich zanieczyszczeń powietrza, w tym pyłów zawieszonych z silników oraz tych powstających w wyniku ścierania klocków hamulcowych. Tak bliskie źródło emisji jest bardzo niebezpieczne dla zdrowia osób zamieszkujących koło takich ulic oraz samych ich użytkowników (także innych niż kierowcy). Badania, m.in. z Krakowa, dowodzą, że wdychanie spalin i pyłów zawieszonych powoduje wzrost zachorowań na alergie u młodzieży mieszkających najbliżej takich ulic. Wraz z zanieczyszczeniem powietrza zwiększa się też ryzyko wystąpienia nowotworów u mieszkańców miast.

Szczegółowe lokalizacje nowych łąk antysmogowych zostały wybrane je z puli gruntów miejskich przy najbardziej eksploatowanych drogach w Warszawie. Za takie „miejskie autostrady” uznajemy te ciągi komunikacyjne, po których w ciągu doby przejeżdża ponad 50 tys. pojazdów. Opieramy się na danych Zarządu Dróg Miejskich: „Informacji o ruchu na drogach układu podstawowego w m.st. Warszawie wg pomiarów APR-ZDM w 2018 roku” (https://zdm.waw.pl/wp-content/uploads/2018/05/APR-ZDM-2018.pdf)

Miejskie autostrady warszawskie to:
Al. Jerozolimskie (ok. 127 tys. pojazdów na dobę w 2018 r.)
Al. Prymasa Tysiąclecia (ok. 126 tys.)
Płowiecka (ok. 100 tys.)
Al. Stanów Zjednoczonych (89 tys.)
Czerniakowska (ok. 84 tys.)
Wał Miedzeszyński (ok. 65 tys.)
Pułkowa (ok. 63 tys.)
Połczyńska (ok. 52 tys.)
Słowackiego (ok. 50 tys.)
Jagiellońska (ok. 50 tys.)
Ponadto: Al. Krakowska, Bora-Komorowskiego, Al. Waszyngtona.
Uzasadnienie realizacji projektu
Łąki kwietne ozdobią Warszawę i stworzą korzystne środowisko dla owadów.

Charakterystyka

Potencjalni odbiorcy projektu

Kosztorys

Kosztorys realizacji projektu
Założenie łąk kwietnych na powierzchni 81 260 m2 - 2 844 170 zł
Oznakowanie projektu - 9 350 zł

Koszt całości projektu - 2 853 520,00
Szacunkowy koszt realizacji projektu:
2 853 520,00 zł

Skutki realizacji

Skutki realizacji
Zwiększenie bioróżnorodności na miejskich trawnikach, stworzenie optymalnych warunków siedliskowych dla miejskich owadów zapylających.

Modyfikacje

10.06.2019 15:36
Autor projektu
10.06.2019 15:38
Autor projektu

Co sądzisz o tym pomyśle?

Dodaj komentarz
Komentarze (14)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany
  • Jak poradzi sobie roślinność z filtrowaniem powietrza w okresie zimowym, w którym problem zanieczyszczeń jest największy? Co będzie się działo z biomasą zawierającą pochłonięte cząstki?
    StudentT  15.06.2019 17:59
    • Podejrzewamy, że roślinność przydrożna jednak będzie koszona jesienią. Chociaż, kto wie? Może UM da się namówić, żeby na próbę zostawiać i kosić dopiero wiosną. Zauważmy jednak, że zanieczyszczenie powietrza zimą wzrasta przez emisję z palenisk. My mówimy o emisji liniowej (z transportu), która jest na porównywalnym poziomie przez cały rok.
      Jeśli chodzi o zanieczyszczony pokos, trudno orzec, co powinno się z nim stać. Co się dzieje z zebraną po koszeniu trawą z pasów zieleni? Pewnie zależy to od wykonawcy. W każdym razie według dotychczasowych eksperymentów wychwycone pyły nie zmywają się z roślin wodą - efekt w laboratorium dały dopiero wybrane chemikalia. Czyli związanie jest dość trwałe. No i lepsze to niż gdyby te pyły trafiały nam wprost do płuc.
      Aga Nowak  18.06.2019 21:37
    • "Podejrzewamy"? "Trudno orzec"? Krótko mówiąc, projekt niedopracowany...
      Użyszkodnik  17.09.2019 03:16
    • Projekt jest dopracowany co do metra kwadratowego. Można przeczytać w plikach, przy jakich ulicach znajdą się jakiej wielkości realizacje. Jakie istotne warunki zamówienia dotyczące pielęgnacji wpisze do przetargu Zarząd Zieleni, ani jaki będzie w następnych latach harmonogram koszenia, nie zależy w żadnym stopniu od projektodawcy.
      Aga Nowak  17.09.2019 10:47
  • Są "mądrzy ministrowie" więc zapewnienie warunków do życia ludziom należy do nich!!!
    esympatyczna@gmail.com  16.06.2019 19:43
  • Kraków z tego pomysłu zrezygnował.

    https://www.news.krakow.pl/krakow-rezygnuje-z-lak-kwietnych-przy-drogach

    Miejskie autostrady.
    Niech Ci aktywiści najpierw poznają definicję tego słowa.

    Kto te wiejskie łączki w mieście i jak będzie pielęgnował drodzy autorzy?
    Baran i koza?
    Nano Chanceur  18.06.2019 20:51
    • Po pierwsze Kraków nie zrezygnował, tylko nie musiał dosiewać, bo dobrze to zaplanował w opcji wieloletniej. Przytoczony artykuł jest odosobnioną opinią. Zarząd Zieleni Miejskiej pielęgnuje i ceni łąki, a jego szef się nimi zachwyca. https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=2090121284430187&substory_index=1&id=100002970070283
      ZZM Kraków ogranicza też koszenie i stosowanie chemii. Łąk się nie nawozi, nie nawadniania, kosi się 2 razy w sezonie a nie 10. Dzięki temu wydatki na pielęgnację ok. 10 ha łąk, które założono w 2017 r. spadły w Krakowie sześciokrotnie. W Warszawie oszczędności ZOM mogą iść w setki tysięcy zł rocznie. Jest mnóstwo lepszych sposobów na ich wydanie.
      Mądre samorządy w całej Europie stosują tę metodę rok w rok. Tutaj przykład z Anglii. https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=2308076342785312&id=2230878563838424
      Pozdrawiamy!
      Aga Nowak  18.06.2019 21:25
    • To nie jest odosobniona opinia.
      Wystarczy czytać ze zrozumieniem.

      " Gdy z czasem łąki zaczęły przekwitać, powstał problem. Z ziemi wystawały już tylko suche badyle, a niektóre z nich wyrosły do tego stopnia, że ograniczały widoczność kierowcom. Mieszkańcy i radni zaczęli więc domagać się posprzątania pozostałości po łąkach kwietnych.

      Ostatnia interpelacja w tej sprawie wpłynęła kilka tygodni temu. Radny Józef Jałocha prosił w niej o wykoszenie trawy przy pasie drogowym ulic: Witosa i Nowosądeckiej, zaznaczając jednocześnie, by nastąpiło to jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi. Dyrektor Piotr Kempf, w rozmowie z news.krakow.pl zapewnił, że podległy mu zarząd upora się z pracami do końca tego tygodnia.

      Jednocześnie dyrektor zapowiedział, że w tym roku łąk kwietnych przy pasach drogowych już nie będzie.

      - Po sugestiach Komisji Dialogu Obywatelskiego i mieszkańców uznaliśmy, że takie łąki powstaną tylko w parkach, żeby tam można było nimi cieszyć oko, a poza tym bioróżnorodność nie będzie zagrożone przez samochody - mówi dyrektor Kempf. "

      Jak zwykle aktywistyczne niedopowiedzenia, kłamstewka, manipulacje.

      Jest mnóstwo lepszych sposobów wydania miejskich pieniędzy?
      Na pensje dla aktywistów, zatrudnianych w różnych miejskich spółkach?
      Z pewnością.
      Nano Chanceur  19.06.2019 07:44
    • Odosobniona opinia radnego Jałochy z realizacji w 2017 r. i anonimowych mieszkańców w jednej wypowiedzi, która odbiega od przytoczonej już nowszej wypowiedzi tej samej osoby. Wyszukanie w internecie dziesiątek artykułów, w których łąki są doceniane i zachwalane zajmuje ułamek sekundy. Do paru lat zmienia się zarówno odbiór społeczny, odbiór przez samorządowców (może dlatego, że dostają potem nagrody, jak Piotr Kempf z Krakowa właśnie?), jak i świadomość co do liczby i wagi funkcji łąk kwietnych. Proszę zważyć we własnym sumieniu, czy ważniejsze jest "wstawanie suchych badyli zimą" - czyli kwestie estetyczne, czy też zdrowie publiczne, publiczne, klimat, czyste powietrze i oszczędność wspólnego budżetu. My wybieramy zestaw numer dwa. Nie jest możliwa żadna pozytywna zmiana, jeśli nie zmienimy swoich najbardziej powierzchownych przyzwyczajeń i nie zaczniemy działać mądrze. Tymczasem wiemy, że panu nic się nie będzie podobać, nawet kwiaty. Wiemy to skądinąd, bo poświęca pan całe godziny w internecie na torpedowanie wysiłku, dobrej woli i społecznej pracy innych. Ale trzeba być chyba skrajnie zgorzkniałym człowiekiem, żeby prowadzić krucjatę przeciwko kwiatom.
      Aga Nowak  19.06.2019 08:03
  • To jest świetny pomysł i będę na niego głosować. Łąki są piękne, zdrowe i pożyteczne.
    Prażanka  19.06.2019 09:51
  • Wśród autostrad brakuje mi Wawelskiej i Kopińskiej (z przedłużeniem do Al. Jerozolimskich, czyli ul. Grzymały-Sokołowskiego)
    Ingeborga  12.09.2019 16:40
  • Szkoda, że w planach nie ma Puławskiej w okolicach Domaniewskiej /Al. Wilanowskiej - nie ma czym oddychać. Drzewa padają od soli, zostały smętne resztki.
    Ewa Korczykowska  23.09.2019 03:44
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany