Urządzamy "Park Angielski" na Gocławiu i Saskiej Kępie, alejki i plac zabaw

562
Wybrany w głosowaniu - Projekt zwycięski / W trakcie realizacji
Pomysł na rok 2020
Lokalizacja Praga-Południe
Autor pomysłu Paweł Łokietek
Koszt pomysłu
Koszt pomysłu
451 000 zł
Kategoria
  • ochrona środowiska
  • przestrzeń publiczna
  • sport
  • zieleń miejska
Poziom zgłaszanego projektu
dzielnicowy
Oddano 2936 głosów za tym projektem
Zgłoś swój pomysł

Lokalizacja

Poziom zgłaszanego projektu:
dzielnicowy
Dzielnica:
Praga-Południe
Lokalizacja projektu - ulica i nr / rejon ulic w Warszawie:
Bora-Komorowskiego/Marokańska i Libijska/Pawlikowskiego/Sosabowskiego/Witoszyńskiego/21 PP Dzieci Warszawy/ Wał Miedzeszyński
Inne istotne informacje dotyczące lokalizacji:
Działka nr 5 z obrębu 30124 Działka nr 2 z obrębu 30603
Lokalizacja na mapie:

Dane projektu

Skrócony opis projektu
Opis projektu
Wspólnie możemy zadbać o istniejącą zieleń i stworzyć Park Angielski!

Obszar od wielu lat zaniedbany, pełen połamanych drzew, śmieci, gruzu i chaszczy prosi się o uporządkowanie. Jednocześnie dziki charakter tego miejsca jest jego największym atutem.

W 2019 zagłosowaliśmy za uprzątnięciem terenu i poprowadzeniem naturalnej ścieżki. Podczas konsultacji w sprawie Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, my - Mieszkańcy Saskiej Kępy i Gocławia jasno wyraziliśmy swoje zdanie – nie chcemy w tym miejscu ani trasy szybkiego ruchu ani kolejnych bloków. Chcemy parku!
Dążymy do tego, aby nowy park między Gocławiem i Saską Kępą służył mieszkańcom jako miejsce wypoczynku, gimnastyki, pikników i zabaw całymi rodzinami, a jednocześnie pozostał jak najbardziej naturalny. Na Saskiej Kępie mieszkańcy nie mają wielu miejsc do aktywnego spędzania czasu na powietrzu wśród zieleni. Jeszcze trudniejsza jest sytuacja na Gocławiu, gdzie w każdą wolną przestrzeń wciskane są nowe bloki. Pragniemy stworzyć zieloną oazę, namiastkę tego, czego możemy doświadczyć wyjeżdżając z miasta.
Dzięki wspólnej pracy mieszkańców Saskiej Kępy i Gocławia starannie wybraliśmy miejsca na ławki, nowe nasadzenia czy naturalny plac zabaw. Projektujemy park tak, aby nie naruszyć obecnego drzewostanu, ale wykorzystać puste przestrzenie. Chcemy przecież parku naturalnego, a nie betonowej pustyni. Stąd proponujemy ścieżki o nawierzchni mineralnej w miejscach już wydeptanych przez mieszkańców, naturalny plac zabaw, miejsce na wydarzenia sąsiedzkie, łąkę kwietną, ławki, kosze na śmieci, nowe krzewy oraz drzewa, które będą chronić przed hałasem od jezdni. Planujemy też przeprowadzenie inwentaryzacji istniejących drzew i krzewów, aby zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom przyszłego parku. Warto także edukować najmłodszych, dlatego planujemy tabliczki opisujące parkową przyrodę m.in. gatunki drzew, owadów i ptaków. Chcemy także zadbać o pozostałości po Wale Gocławskim (Wolframa), który jest pamiątką świadczącą o ciekawej historii tej części Warszawy.

Los parku zależeć będzie od zaangażowania mieszkańców w głosowanie na projekt w Budżecie Obywatelskim na 2020 rok. Mamy okazję wspólnie zmienić naszą okolicę, aby stała się przyjazna zarówno nam, mieszkańcom, jak i przyrodzie. Zainteresowanych losami inicjatywy zapraszamy na stronę “Angielski dziki park przy Wale Gocławskim” na Facebooku.
(www.facebook.com/ParkAngielski).


Szczegółowy opis elementów projektu:

Planujemy cztery ścieżki o szerokości do 2 metrów (mineralne). Pierwsza ma stanowić rozwidlenie ścieżki z ubiegłorocznej edycji BP 2019 w stronę ul. Bora Komorowskiego. Druga ma przebiegać wzdłuż bloków Witoszyńskiego, Sosabowskiego i łączyć się z pierwszą. Trzecią ścieżkę planujemy w środkowej części parku. Ostatnia, czwarta ścieżka powinna przecinać park od strony Wału Miedzeszyńskiego.
W projekcie uwzględniliśmy ławki, kosze na śmieci i tablice historyczną oraz edukacyjną. Wedle naszej koncepcji powinno stanąć 12 ławek i 3 kosze na śmieci:
- 5 ławki i 1 kosz w okolicy naturalnego placu zabaw.
- 5 ławki i 2 kosz przy ścieżce przecinającej park na wysokości Pawlikowskiego i Sosabowskiego.
- 2 ławki przy ścieżce przecinającej park od strony Wału Miedzeszyńskiego.

Dodatkowym elementem są tablice:
- historyczna, która ma opowiadać historię Wału Gocławskiego (Wolframa). Planujemy umiejscowienie tablicy przy ostatnim skrawku wału. Powinna zawierać opis oraz ilustrację lub zdjęcie.
- edukacyjną, której celem jest przybliżyć dzieciom i dorosłym bogaty świat miejskiej przyrody m.in. rodzaje i gatunki drzew, kwiatów, owadów i ptaków.
Ponadto przewidujemy oznakowanie graficzne dedykowane Budżetowi Obywatelskiemu, co stanowi wymóg dla każdego projektu.
Planujemy dodatkowe nasadzenia drzew i krzewów. Ich lokalizacja będzie zależeć od szczegółowej analizy na etapie realizacji, niemniej jednak chcemy, aby krzewy i drzewa stanowiły szpaler chroniący park przed hałasem ze strony północnej (Bora-Komorowskiego) i południowej (Trasa Siekierkowska/Wał Miedzeszyński) tworząc tym samym barierę ochronną wzdłuż obu jezdni.
Kolejne elementy projektu to:
- Naturalny Plac Zabaw, czyli miejsce, w którym dzieci same zdecydują, do czego służy wydrążony kawałek pnia, drewniany klocek, piaskowa górka, kamień narzutowy, wiklinowy tunel, wierzbowa altana czy powalony konar. Wszystko zależy od ich nieograniczonej wyobraźni.
- Łąka Kwietna nie tylko zjawiskowo wygląda, ale stanowi dom dla setek owadów i roślin. Wpływa na estetykę miejsca, zachwycając kolorami i zapachami. Planujemy ok. 1,2 ara
- Miejsce na wydarzenia sąsiedzkie. Idea jest bardzo prosta. Chodzi o pozostawienie pustej przestrzeni na terenie parku dla inicjatywy mieszkańców np. kino letnie, mały festyn dla dzieci, wspólne zajęcia gimnastyki dla seniorów czy spotkanie piknikowe.
Przewidujemy sporządzenie projektu technicznego oraz inwentaryzację obecnego drzewostanu, usunięcie zagrażających drzew i ich zagospodarowanie na np. dodatkowe, naturalne ławki.
Projektowanie uniwersalne
Tak
Uzasadnienie realizacji projektu
Obszar jest jedynym takim miejscem w tej części dzielnicy, który nadaje się na przeznaczenie pod park (zieleń miejską). Funkcją nowego parku ma być stworzenie atrakcyjnej przestrzeni dla mieszkańców jednego z najbardziej zurbanizowanych miejsc w Warszawie, ograniczenie hałasu i zanieczyszczenia powietrza. Projekt zakłada troskę o przyrodę z funkcją edukacyjną, zachowaniem obecnej, bogatej zieleni oraz siedlisk jeży, ptaków i wiewiórek.

Charakterystyka

Potencjalni odbiorcy projektu

Kosztorys

Kosztorys realizacji projektu
Dokumentacja projektowa - 37 000,00 zł
Alejki mineralne 590 m – 129 800,00 zł
Prace porządkowe wzdłuż ścieżek – 5 000,00 zł
Kosze na śmieci 3 szt., ławki parkowe 7 szt. – 25 000,00 zł
Tablice informacyjne 2 szt. – 4 000,00 zł
Nasadzenia drzew 20 szt. – 24 000,00 zł
Nasadzenia krzewów 20 szt. – 1 200,00 zł
Łąka kwietna 1200 m2 – 60 000,00 zł
Gospodarka drzewostanem – 60 000, 00 zł
Naturalny plac zabaw – 100 000,00 zł
Utrzymanie projektu w roku realizacji – 5 000,00 zł
Razem: 451 000,00 zł
Szacunkowy koszt realizacji projektu:
451 000,00 zł

Skutki realizacji

Skutki realizacji
Uporządkowanie zieleni na terenie będącym popularnym miejscem wypoczynku mieszkańców.
Stworzenie atrakcyjnego miejsca zabaw dla dzieci.

Modyfikacje

07.06.2019 22:13
Autor projektu
07.06.2019 22:16
Autor projektu
08.06.2019 16:54
Autor projektu
10.06.2019 08:46
Autor projektu
10.06.2019 08:49
Autor projektu
05.08.2019 13:21
Koordynator w Dzielnicy Praga Południe
08.08.2019 10:27
Koordynator w Dzielnicy Praga Południe
19.08.2019 10:09
Koordynator w Dzielnicy Praga Południe
20.08.2019 11:04
Koordynator w Dzielnicy Praga Południe
27.08.2019 13:40
Koordynator w Dzielnicy Praga Południe
Oddano 2936 głosów za tym projektem
Zgłoś swój pomysł Wyślij pytanie do autora

Co sądzisz o tym pomyśle?

Dodaj komentarz
Komentarze (41)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany
  • Dzień dobry, popieram projekt ogrodu angielskiego. Mieszkam na Gocławiu od 2 lat. To, co rzuca się w oczy osobom poruszającym się po naszej części dzielnicy, to brak parku z prawdziwego zdarzenia. Park nad Balatonem nie pełni roli parku miejskiego, w którym powinny znaleźć się długie aleje drzew z ławeczkami. Teren rekreacyjny to zaledwie 3 ha i to wszystko co oferuje Gocław! Zamiast tego mamy coraz więcej wysokich bloków (vide osiedle Forma) powciskanych w każdy wolny skrawek ziemi. Wszyscy gocławianie potrzebują przede wszystkim miejsca do odpoczynku i ucieczki przed rosnącym zanieczyszczeniem powietrza. Popieram ten projekt i proszę innych o poparcie.
    mieszkankaMW  09.06.2019 17:36
  • Dzień dobry. W pełni popieram projekt. Ludzie są szczęśliwsi gdy w miejscu, w którym mieszkają jest ładnie. Liczę na to, że miasto za cenę jednego mieszkania na Goclawiu sprawi, że ludzie tu mieszkający będą szczęśliwsi.

    Deweloperzy jescze zdążą zarobić i dobrze byłoby gdyby nie zajmowali każdego skrawka wolnej przestrzeni na Saskiej Kępie i Goclawiu słynących z zieleni.
    PitrsGcw  12.06.2019 19:33
  • Wyniki 2-etapowych konsultacji społecznych ws. planu miejscowego dla obszaru, na którym cały czas jest rezerwa terenowa pod T1000, są mało reprezentatywne - wypowiedziało się w nich zaledwie 390 osób - a więc deklaracja w Państwa projekcie, że "my mieszkańcy" chcemy parku, jest mocno na wyrost.
    Nie bardzo też rozumiem sens zgłaszania tego rodzaju projektu do BO, skoro proces tworzenia planu miejscowego nie został zakończony, więc realizacja w tym miejscu parku może być przez plan nawet wykluczona.
    Wielu mieszkańców Gocławia domaga się poprawy połączeń komunikacyjnych z centrum, dlatego przewijał się projekt tramwaju, a ostatnio miasto rozpisało konkurs na projekt 3. linii metra prowadzącej na Gocław. Z kolei Saska Kępa jest przytłoczona ruchem autobusowym i samochodowym, m.in. w wyniku znacznej rozbudowy Gocławia - a nadmiar tego ruchu mogłyby wyeliminować m.in. łączniki drogowe na linii Wał-Trasa Łazienkowska.
    Aby sprawa była jasna - zgadzam się z ideą i popieram tworzenie miejsc rekreacji, a sam pomysł nowego parku brzmi atrakcyjnie, ale myślę, że jego stworzenie akurat w tym miejscu to skórka niewarta wyprawki. Lepiej poszukać innego miejsca na publiczny park - na to nadają się np. obszary ogródków działkowych (na tyłach Afrykańskiej przy Bora czy w kwartale Perkuna-Fieldorfa- Nowaka - Promenada), a zachować możliwość budowy strategicznej infrastruktury w korytarzu T1000.
    ChristopherD  12.06.2019 23:17
    • Postaram się zwięźle odpisać.

      1. Przytłaczająca większość mieszkańców chce tu parku z tych, którzy uczestniczyli w konsultacjach.
      2. Potwierdza to znakomity wynik projektu Dziki Park Angielski przy Wale Gocławskim. To jest jednocześnie odpowiedź na pytanie - "po co składać, skoro nie ma planu - i tak zostanie odrzucony". Właśnie projekt z 2018 nie został odrzucony i otrzymał bardzo dobry wynik. Nie było to 400 osób, ani nawet 1000, lecz znacznie więcej. Warto sprawdzić.
      3. Trzecia linia metra jest planowana od XX wieku. Już w studium z 2006 roku wyraźnie jest metro na Gocławiu.
      4. Nie jest możliwa realizacja projektów z BO na terenach ogrodów działkowych. Zatem tereny zielone przy Afrykańskiej czy JNJ są wykluczone. Wiemy również, że szykują się zmiany ws. ROD co dodatkowo komplikuje sprawę. Ponad to rezerwa pod T1000 ma duży walor przyrodniczy. Ogromne drzewa i krzewy, jakie spotkamy nad Wisłą.

      Reasumując. Nie ma lepszego miejsca na nowy park dla mieszkańców niż obszar rezerwy, która paradoksalnie uchroniła teren przed zabudową.
      Paweł Łokietek  12.06.2019 23:44 Autor projektu
    • A ja dla ułatwienia dorzucę link do ubiegłorocznego projektu: https://app.twojbudzet.um.warszawa.pl/projekt/13867 . Pozdrawiam! :)
      Tadeusz_Rudzki  13.06.2019 00:00
    • Panowie Pawle i Tadeuszu,
      Wiem, że był w zeszłym roku projekt z BO na "I etap" tego parku, czyli ścieżkę, jak również pamiętam o innych projektach dot. bezp. okolicy, np. o chodniku, który miał być zbudowany wzdłuż Bora, ale po prostu co do zasady nie podoba mi się takie podejście i kolejność.
      Albo w mieście rozwój terenów zielonych, dróg, infrastruktury itd. wynika z planów miejscowych i innych strategii (studium do planu, ogólnomiejskie korytarze napowietrzające, drogowe itd.) - uważam, że tak powinno być, a proces tworzenia planu w tym przypadku nadal jest niezakończony, albo można taki plan "omijać" poprzez projekty zgłaszane w ramach BO. I jeśli to drugie, tzn. że coś jest jakby postawione na głowie, bo albo miasto wydaje niepotrzebnie środki z naszych podatków na planowanie typu sztuka dla sztuki, albo nie ma sensu zgłaszać pod głosowanie projektów obejmujących tereny w jakiś sposób "wykluczone".
      Na Gocławiu jest 50+ tys. mieszkańców, a na Saskiej Kępie 30+ tys., więc opieranie się na opiniach 390 osób, z których część może mieszkać np. na Bielanach, jest kompletnie niemiarodajne. Co z tego, że większość z nich była na tak czy na nie w jakieś sprawie - ale to nie oznacza, żeby pisać "my, mieszkańcy" bo 400 vs. 80 tys. to jest w imieniu 5 promili...
      Wiem, że lepszych/innych wyników konsultacji nie ma i można ubolewać nad tak słabym zaangażowaniem ludzi, i to oczywiście nie jest zarzut do Was, zresztą doskonale rozumiem, że komuś chce się parku. Ale z całym szacunkiem, najpierw niech miasto rozstrzyga potrzeby wyższego rzędu, bo ew. rezygnacja z korytarza T1000 czy podejścia do jakiejś przeprawy mostowej jest strategiczna dla całej W-wy, a waga lokalnego projektu za kilkaset tys. pln jest nieporównywalnie niższa.
      Rozumiem, że nie jest możliwa realizacja projektów z BO na terenach ogródków działkowych, ale też nie wszystko trzeba robić z BO. Nawet lepiej, żeby miasto w ramach świadomej i długofalowej polityki odzyskiwało tereny quasi-prywatne, często zaniedbane czy wręcz opuszczone przez "działkowiczów" i w ich miejscu tworzyło parki - zielone miejsca dla rekreacji i sportu, tyle, że publiczne, ogólnodostępne, zróżnicowane. Są potrzebne do tego większe środki, ale można stworzyć coś większego i potencjalnie fajniejszego. Są bariery typu zorganizowane ROD-y, przepisy itd., ale niech zabiegają o to samorządy, NGO-sy, mieszkańcy indywidualnie. Wiem, że jest to z kategorii marzycielstwo, ale podtrzymuję, że docelowo świetne 2 lokalizacje dla parków są na tyłach Afrykańskiej i przy Nowaka. A jeśli ROD-y są problemem nie do przeskoczenia w ciągu kilku lat, to na Kępie Gocławskiej do lepszego zagospodarowania pozostaje też np. cały pas terenu wzdłuż Wału od Afrykańskiej w kierunku Gocławia, który chyba nie jest tak "kolizyjny" jak T1000. Pozdrawiam
      ChristopherD  13.06.2019 12:54
    • Rozumiem obawy, ale proszę zerknąć do innego dokumentu, czyli raportu z konsultacji nad Studium. Tam jest wielokrotnie w skali całej Warszawy wyróżniony "pas zieleni między Wałem Miedzeszyńskim a ul. Bora-Komorowskiego na Pradze Południe". To jest 3 załącznik do raportu. Niezależnie od wszystkiego cieszymy się, że możemy podyskutować o projekcie. Rozmowa jest cenna i wnosi nowe spojrzenie. Nie zmieniła jednak mojego punktu widzenia. Dalej uważam, że rezerwa T1000 to idealne miejsce na Park dla mieszkańców Gocławia i Saskiej Kępy. Dziekuje mimo wszystko za włączenie się w dyskusję i podzielenie się z nami swoimi spostrzeżeniami :)
      Paweł Łokietek  13.06.2019 13:28 Autor projektu
    • @ChristopherD - całkowicie się zgadzam, że tego typu przedsięwzięcia powinny wynikać z planów i naprawdę trochę czasu poświęcam, by przypominać władzom miasta, że wiele terenów w naszej dzielnicy ciągle nie ma mpzp (m.in. jestem inicjatorem wielu wystąpień Samorządu Mieszkańców Saskiej Kępy w tej sprawie). Ale jeżeli w trakcie konsultacji pojawiają się już rysunki z blokami wyrysowanymi na tym terenie, to naprawdę wydaje mi się, że trzeba interweniować i zrobić coś, co zmniejszy ryzyko sprzedaży gruntów zanim dojdzie do transakcji i wydania wuzetek. Też nie podoba mi się, że pracujemy w ten sposób, ale w sytuacji, gdy niektóre plany uchwalane są po kilkanaście lat, a napór deweloperski nie słabnie, to naprawdę czuję, że musimy coś robić korzystając z tych narzędzi jakie mamy.
      Tadeusz_Rudzki  13.06.2019 14:09
  • Popieram ten projekt, zieleń bardzo poprawia jakość życia a park angielski będzie wartością dodaną do tego terenu.
    AdaKokot  13.06.2019 10:58
  • Można pogodzić obydwa problemy. Park bez zbyt wysokich nakładów finansowych może być rezerwą pod T1000 (wg mnie nigdy nie powstanie). Zamiast tężni solankowej można wykonać tężnię solną, jest lepsza, nowocześniejsza, koszty podobne, nie wymaga przyłącza wodnego, więc jednak gdyby powstać miała T1000, taką tężnię można zdemontować i postawić gdzieś indziej. Przy okazji też przypominam, że tężnie solankowe nie powstawały dla zdrowia, lecz dla obniżenia kosztów produkcji soli. Dla zdrowia to są inhalacje suchym aerozolem solnym (jak w Wieliczce czy na tężni solnej).
    Dr Palme  23.06.2019 22:27
  • Strzał w dziesiątkę!
    Ten teren potrzebuje zagospodarowania, a zieleni na Gocławiu brakuje najbardziej. Paradoksalnie rezerwa pod trasę uchroniła przyrodniczo cenne obszary, które mogą być „ucieczką z miasta” w mieście. Stracić można ją szybko, a bezpowrotnie. Mamy wiele doświadczeń pokazujących, że poszerzanie dróg czy budowanie nowych, nie daje spodziewanych efektów. W godzinach szczytu Gocław korkują auta, w których jedzie zwykle tylko kierowca. Do tematu trzeba podejść systemowo, metropolie są miejscem, w których powinno stawiać się na komunikację publiczną. Opracowanie studium, strategii trwa latami, a inicjatywa budżetu obywatelskiego, oddolnie pokazuje włodarzom, czego potrzebują mieszkańcy. Gro z nich zna swoje potrzeby ale jest bierna przy ich wyrażaniu. Dlatego potrzebni na świecie są wizjonerzy i zapaleńcy, którzy ubiorą je w słowa i podejmą działania. Życzę powodzenia projektowi!
    JaAgata!  25.06.2019 11:12
  • Tak, tak, tak i jeszcze raz TAK!
    Gocław staje się powoli betonową dżunglą gdzie nie ma czym oddychać, gdzie iść na spacer, gdzie można w ciszy i spokoju odpocząć. Wszedzie stawiają sie nowe bloki, terenów zielonych brakuje, wszystko jest pogrodzone i lejące żarem latem. Dość.
    Potrzebny nam taki park, niech Goclaw pokaże, ze tez umie być miejscem gdzie żyje sie fajnie, gdzie łono natury idzie w patrze z miastem.
    My mieszkańcy Gocławia potrzebujemy parku.
    Martuś Pesto  09.07.2019 10:30
  • Wspaniale!!!
    Dawid Lewandowski  13.07.2019 23:47
  • Popieram projekt Parku Angielskiego. Jeśli park nie powstanie, to agresywni deweloperzy zabudują ten skrawek zieleni na Gocławiu i będziemy mieszkać na betonowej pustyni.
    kasia971  14.07.2019 09:33
  • Całkowicie popieram projekt powstania parku na ternie obecnej rezerwy pod trasę T1000!
    To jedyne słuszne miejsce ze względu na obecny stan zagospodarowania - czyli dużo istniejących drzew i masa zieleni.
    Łato zauważyć że w okolicy nie ma miejsca które dawałoby odpoczynek od betonu i asfaltu...
    tomsim25  23.07.2019 14:39
  • Jestem za. W dobie betonu w mieście, przyda się fajny park!
    WidmoWAWA  28.07.2019 22:30
  • Rewelacyjny projekt! Mam nadzieję że zostanie jak najszybciej zrealizowany :)
    szczypek  07.08.2019 11:46
  • Popieram pomysl, super sprawa, choc kawalek zielonego terenu wolnego od blokow i aut.
    Natalianap  09.08.2019 21:30
  • Jak najbardziej popieram projekt Parku Angielskiego. Na Gocławiu bardzo potrzebujemy więcej zieleni. Szczególnie, że w głębi wciąż powstają nowe bloki, które nam tę zieleń niszczą.
    IwonaNap  10.08.2019 12:49
  • Bardzo popieram
    ROMAN OWCZARCZYK  02.09.2019 08:13
  • Właśnie rozwieszono plakaty w okolicy ul. Pawlikowskiego dot. głosowania na projekt. Pytanie: dlaczego z uporem maniaka nadal ktoś posługuje się starą mapą? Proponuję również dodanie ścieżki niebieskiej od strony Saskiej Kępy jak tylko zaczynają się pierwsze drzewa /ścieżka w prawo na wysokości istniejących po lewej stronie betonowych kanałów/. A propos: w jaki sposób mają być "wytyczone" ścieżki?
    AndrzejZosia  02.09.2019 11:11
    • Mapa, z której skorzystaliśmy rzeczywiście nie jest z tego miesiąca i nie uwzględnia nowego budynku. Postanowiliśmy wykorzystać mapę z poprzedniego roku, by nanieść na niej nowe ścieżki. Nie widzieliśmy w tym problemu, Rezerwy, natomiast nowy budynek znajduje się na innej działce. Stąd obie inwestycje nie przecinają nachodzą na siebie.
      Ścieżki zostaną wytyczone na podstawie już wydeptanych - podkreśliliśmy to w opisie projektu. Samo "wytyczenie" polega na wyrysowaniu ścieżek na projekcie technicznym i jako takie musi być uwzględnione w budżecie projektu.
      Co się tyczy ścieżki od strony Saskiej Kępy - jest to ciekawa propozycja. W tym momencie nie możemy już zmienić projektu, natomiast możemy ją rozważyć na etapie realizacji, o ile zmieścimy się w budżecie.
      MagdalenaBP  04.09.2019 09:32
  • A kiedy realizacja ścieżki żółtej bo jakoś nic nie dzieje się.
    AndrzejZosia  02.09.2019 11:14
    • Zgodnie z zapowiedzią Urzędu Dzielnicy realizacja powinna nastąpić jeszcze w tym roku. W marcu ogłoszono przetarg na wykonanie projektu technicznego, który to projekt jest na ukończeniu. Następnym krokiem będzie wybór wykonawcy ścieżki i jej realizacja. Pozdrawiam serdecznie, MB - autorka ubiegłorocznego pomysłu.
      MagdalenaBP  04.09.2019 09:14
  • Prace porządkowe wzdłuż ścieżek oszacowano na 5000 zł. A co dalej? Kilka metrów od ścieżek sterty gruzu, szmat, starych materacy i innych śmieci. Nie wiem do kogo należy ten teren, ale na pewno w nosie ma sprzątanie, a powinien to wykonać z własnych środków. I te 5000 złotych wydaje się nie doszacowane bo gdzie np. uporządkowanie całego terenu. A koszt ścieżek mineralnych to nie za wysoki?
    AndrzejZosia  02.09.2019 14:10
    • Prace porządkowe, w tym uprzątniecie lub zasypanie gruzu, zostały częściowo uwzględnione w ubiegłorocznym projekcie. W tym roku zaplanowaliśmy kolejne działania. Teren, który obecnie ma charakter rezerwy pod trasę szybkiego ruchu, jest terenem miejskim, ale - jako rezerwa - nie jest sprzątany. Jest natomiast koszony.
      Koszt ścieżek może się wydawać wysoki, ale jest oszacowany na podstawie wartości rynkowych, po konsultacjach z osobami i instytucjami, które na co dzień realizują tego typu inwestycje. Ostateczny koszt został zatwierdzony przez Urząd Dzielnicy, który opiniował projekt.
      MagdalenaBP  04.09.2019 09:56
  • Cytat: kosze na śmieci 3 szt., ławki parkowe 7 szt. – 25 000,00 zł.
    Z całym szacunkiem, ale kto to wyliczył?
    Naprawdę sensowne ławki parkowe kosztują 1000 zł. za sztukę.
    Kosze na śmieci (betonowe z wkładem metalowym ogólnie stosowane w Warszawie) kosztują 500 zł. za sztukę.
    Rachunek: 7x1000 oraz 3x500 daje nam 8500 złotych.
    25000, a 8500 to szalona różnica.
    Proponuję dokonać korekty kosztów i nie robić ludzi w konia.
    AndrzejZosia  02.09.2019 14:26
    • Szanowny Panie/Szanowna Pani, proszę ostrożnie formułować zarzuty. „Robieniem ludzi w konia” (co w bardziej formalnym języku określić można jako próbę zwodzenia lub oszustwa) byłoby przygotowanie kosztorysu w oparciu o najniższe możliwe koszty i krótką kwerendę w googlu. Taki projekt nie byłby możliwy do zrealizowania. Nie jest sztuką postawić najtańszy kosz na śmieci. Kosz musi być regularnie opróżniany. Stąd koszty poszczególnych elementów zawierają również koszty późniejszej eksploatacji. Weryfikując kosztorys urzędnicy biorą również pod uwagę ewentualny „zapas” związany z szybko rosnącymi cenami materiałów budowlanych i kosztami pracy. Właśnie przez niedoszacowanie kosztów realizacja niektórych projektów z Budżetu Partycypacyjnego ciągnęła się latami, ponieważ kosztorys zatwierdzony w jednym roku nie odpowiadał realiom rynkowym panującym w roku kolejnym. Kosztorys naszego projektu został przygotowany m.in. w oparciu o stronę „ile kosztuje miasto”, która zawiera oficjalny cennik miejski, a także po konsultacjach z architektami krajobrazu. Ostateczny kosztorys został zweryfikowany i zatwierdzony przez Urząd Dzielnicy i nie podlega już negocjacjom. Zawiera on pewien „zapas” na nieprzewidziane wydatki. W przypadku, gdyby realizacja projektu okazała się tańsza, pieniądze pozostają w budżecie miasta i mogą zostać wykorzystane np. na dodatkowe elementy krajobrazu. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w przypadku projektu Parku zgłoszonego w 2018. Kosztorys nie zawierał ławki. Mimo to, po przygotowaniu projektu wykonawczego, okazało się, że możemy nie tylko poszerzyć ścieżkę ale i dostawić ławkę.
      MagdalenaBP  04.09.2019 10:12
  • Łąka kwietna za 60.000 złotych?
    Za rok będzie zadeptana, zachwaszczona i zasikana.
    A poza tym co miałoby się składać na tak wysoką kwotę!!!
    100 razy lepiej posadzić gdzieś dodatkowe drzewa.
    AndrzejZosia  02.09.2019 14:32
    • Projekt uwzględnia nasadzenia drzew i wysokich krzewów, które mają być naturalną barierą przed hałasem z ulicy. Koszt łąki kwietnej jest zgodny z cennikiem miasta, o czym pisałam powyżej. To także koszt pielęgnacji, nawadniania etc. Właśnie po to, aby teren łąki nie był zachwaszczony.
      I już nieco mniej poważnie: wydaje mi się, że załatwianie potrzeb fizjologicznych przez niektórych mieszkańców nie jest podyktowane estetyką otoczenia, a raczej brakiem kultury. Choć, kto wie, może kwiaty złagodzą obyczaje niektórych?! Pozdrawiamy i dziękujemy za liczne pytania!
      MagdalenaBP  04.09.2019 10:16
  • Komentarz został usunięty przez autora

    Kamila Ło  04.09.2019 07:45
  • Popieram i jestem za
    Kamila Ło  04.09.2019 07:47
  • Czy od strony Marokańskiej planowany jest ułatwiony dostęp do tego terenu? Obecnie osiedle jest obwiedzione solidnym parkanem, więc aby się wydostać do "dzikiej" rezerwy, trzeba albo otworzyć (kluczem?) furtkę - co jest jak rozumiem dla wybranych mieszkańców, a nie dla wszystkich, albo nadrobić drogi, obchodząc domy naokoło od strony Wału. Z kolei od strony Gocławia 2 pierwsze osiedla/budynki od Bora też są zdaje się grodzone, więc komu będzie tam przyjaźnie po drodze - czy tylko ludziom ze "starego" Jantara? Pyt. nr 2 - solidny parkan zamykający obwodowo osiedle od strony Libijskiej/ Marokańskiej/ Algierskiej nie znalazł się tam bez powodu - mieszkańcy chcieli się odseparować od meneli, zdziczałych psów, utrudnić kradzieże. Jak zamierzacie Państwo pogodzić te funkcje ochronne z publicznym charakterem "parku". Czy planujecie ochronę inwestycji, której budżet II etapu urósł już do 450 tys. złotych - jakiś monitoring terenu, dodatkowe oświetlenie? Póki co ślady spontanicznej rozrywki i relaksu "mieszkańców" to głównie pozostałości po ogniskach/grillach i libacjach w krzakach - czy łąka kwietna i inne elementy nie będą zagrożone dewastacją, skoro teren de facto nadal będzie "dziki"? Jaki jest status uchwalania mpzp dla tego obszaru? Były w tej sprawie jakieś konsultacje już całkiem dawno temu, miały być zdaje się dodatkowe - czy cisza w eterze?
    ChristopherD  04.09.2019 11:00
    • W sprawie furtki trzeba rozmawiać z mieszkańcami os. Marokańska. Obecnie od strony Gocławia nie ma problemu. Od strony Saskiej Kępy drogi są trzy. Jedna przy Bora, druga przy Trasie Siekierkowskiej i trzecia przez furtkę. Za każdym razem, kiedy chciałem tamtędy przejść, furtka była otwarta. Przy tym najwygodniejszą drogą jest ścieżka od Bora-Komorowskiego. Od strony Gocławia nie ma utrudnień, poza nową inwestycją przy klubie seniora.
      Najpierw musimy sprawdzić hak będzie wykorzystywany Park Angielski aby sensownie podjąć kolejne kroki. Nie chcemy stawiać latarni tam, gdzie mogą nie spełniać swojej funkcji. Jeżeli mają tam miejsce jakiekolwiek "libacje", to uporządkowanie parku będzie z korzyścią dla mieszkańców. Ognisk tam nie ma. Prawdopodobnie jest to zbyt wąski teren na takie zabawy. Ostatnio społecznie sprzątaliśmy w 50 osób ten teren. Nie ma tam grillów ani śladów po ogniskach. Takie rzeczy to nad Wisłą, gdzie również sprzątaliśmy w ramach akcji Gocławskie Czyściochy i Przyjaciele. Były konsultacje dwa razy. To co nam proponują architekci to a) ulica wzdłuż Parku lub b) 7 nowych bloków. My chcemy wariantu nowego c) Naturalny Park Miejski w stylu angielskim. Czekamy na Studium, które w dużym stopniu zdecyduje o terenie. Na podstawie Geoankiety pomocnej przy studium, ten teren zielony jest w top 5 najczęściej wymienianych jako obszar dla potencjalnego Parku w ramach całej Warszawie.
      Paweł Łokietek  17.09.2019 08:36 Autor projektu
  • Bardzo dobry pomysł, w pełni popieram
    Janusz Dedo  05.09.2019 13:43
  • Ile drzew zostało wyciętych przy budowie budynku Haven? Ile zniszczono ptasich gniazd? Ile zniszczono jeżowych nor? Ile zniszczono wiewiórczych dziupl? Może przy okazji parku warto byłoby przynajmniej zadbać o ptaki i wiewiórki kupując odpowiednie budki. Tylko trzeba później o to dbać i raz w roku czyścić.
    AndrzejZosia  06.09.2019 23:26
    • Mamy pomysł aby zrobić akcję społeczną budowania odpowiednich budek dla ptaków i regularnego ich sprzątania. To jednak na przyszły rok. Obecnie skupiamy się na tym, co proponujemy w projekcie.
      Paweł Łokietek  17.09.2019 08:39 Autor projektu
  • Wspaniały pomysł!!! Popieram z całego serca. Często tamtędy spaceruję. To niezwykłe miejsce zasługuje na to aby stworzyć zadbaną zieloną przestrzeń miejską, która będzie służyć mieszkańcom zarówno Gocławia jak i Saskiej Kępy! Uporządkowanie tchnie życie w ten teren, mniej będzie typków z piwem, a więcej miejsca dla spacerów i sąsiedzkich spotkań, rekreacji i wypoczynku. Brawo!
    Obrońca_Jeży  07.09.2019 21:38
  • Czekam na realizację i z całego serca popieram
    joanna szymańska  14.09.2019 21:57
  • Excellente idée ! Le parc actuel est une décharge. Il faut l'aménager pour les enfants
    JeromeBrunel  15.09.2019 16:59
  • Popieram projekt.
    mmalgo_123  23.09.2019 15:25
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany