Stojakowa Rewolucja w Szpitalu Banacha! Zadaszone i bezpieczne parkingi rowerowe dla pacjentów, pracowników i studentów.

1818
Oceniony negatywnie
Pomysł na rok 2017
Lokalizacja Ochota
Rakowiec
Autor pomysłu Szymon Lachowski
Koszt pomysłu
Koszt pomysłu
53 600 zł
Kategoria
  • komunikacja/drogi
  • przestrzeń publiczna
  • zdrowie
Poziom zgłaszanego projektu
lokalny
Projekt przewiduje budowę 2 wygodnych zadaszonych monitorowanych i oświetlonych parkingów rowerowych oraz montaż niezadaszonych stojaków rowerowych na 40 rowery łącznie, które będą służyć wszystkim pacjentom Szpitala, jego pracownikom oraz studentom którzy mają tam zajęcia.

Lokalizacja

Poziom zgłaszanego projektu:
lokalny
Dzielnica:
Ochota
Obszar objęty pomysłem:
Rakowiec
Lokalizacja projektu - ulica i nr / rejon ulic w Warszawie:
Ulica Banacha
Lokalizacja na mapie:

Dane projektu

Skrócony opis projektu
Projekt przewiduje budowę 2 wygodnych zadaszonych monitorowanych i oświetlonych parkingów rowerowych oraz montaż niezadaszonych stojaków rowerowych na 40 rowery łącznie, które będą służyć wszystkim pacjentom Szpitala, jego pracownikom oraz studentom którzy mają tam zajęcia.
Opis projektu
Warszawiacy dojeżdżający na rowerach do szpitala Banacha zmagają się z ogromnym niedoborem porządnych miejsc parkingowych dla rowerów. Efektem tego są w szczycie sezonu nawet dziesiątki rowerów poprzypinane do każdego wolnego znaku, słupka czy barierki. Można to zmienić. Projekt "Stojakowa Rewolucja" przewiduje:

- budowę zadaszonego parkingu dla rowerów przed wejściem do bloku A od strony Żwirki i Wigury na 10 stojaków typu U i o wymiarach 2,5x10m
- budowę zadaszonego parkingu dla rowerów przed bocznym wejściem do bloku B (od apteki); na 10 stojaków typu U i o wymiarach 2,5x10m

Wiaty zostaną wyposażone w ścianki z trzech stron - w celu ochrony przed deszczem i śniegiem, oraz w oświetlenie i monitoring

Razem z projektami "Nowa Trojdena - ulica godna Księcia!" "Przyjazna Pawińskiego" oraz "Rowerem z Ochoty na Mokotów" (Mokotów, rejon B) projekt "Stojakowa Rewolucja" tworzy pakiet prorowerowych zmian w okolicach Kampusu Banacha Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Spośród projektów ogólnodzielnicowych zachęcamy do zagłosowania na:
- Stojaki dla studentów, czytelników i klientów
- Wyniesione przejście dla pieszych i przejazd rowerowy na skrzyżowaniu Banacha i Pasteura
Uzasadnienie realizacji projektu
Codziennie na terenie Szpitala do różnych przypadkowych barierek i słupków przypinanych jest kilkadziesiąt rowerów. Nie ma ani jednego porządnego stojaka typu U. Projekt "Stojakowa Rewolucja" drastycznie poprawia tę sytuację dzięki wybudowaniu parkingów rowerowych spełniających najwyższe kryteria.

Charakterystyka

Kategoria tematyczna projektu
Potencjalni odbiorcy projektu

Kosztorys

Kosztorys realizacji projektu
1. 20 stojaki typu U * 300zł - 6000 złotych
2. 2 wiaty - 40 tys. złotych
3. Odtworzenie 2 miejsc parkingowych w innym miejscu - 5 tys złotych
4. Słupki zabezpieczające 6 sztuk - 600 zł
5. Kamery CCTV do monitoringu wiat oraz wpięcie ich do systemu CCTV szpitala - 2 tys złotych
Szacunkowy koszt realizacji projektu:
53 600,00 zł
Czy projekt generuje koszty utrzymania w kolejnych latach?
TAK
Rodzaj oraz szacunkowa wartość kosztów eksploatacji efektu realizacji projektu w kolejnych latach
Koszt zasilania wiat - około 50zł za wiatę rocznie, w tym oświetlenie - przy 12h dziennie świecenia (uśredniona długość nocy z całego roku) oraz koszt zasilania monitoringu
Szacunkowy roczny koszt eksploatacji:
150,00 zł

Dokumenty

Modyfikacje

09.03.2016 17:12
Autor projektu

Co sądzisz o tym pomyśle?

Dodaj komentarz
Komentarze (20)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany
  • We wspólnocie planowaliśmy stojaki na 12 rowerów z wiatą. Pytaliśmy o wycenę w kilku firmach. Koszt prawie 30 000 zł, biorąc pod uwagę że wiata miała być solidna. Znaleźliśmy dużo niższe wyceny, ale były to bardzo kiepskie wiaty.
    Wątpię też by rowery służyły pacjentom. Raczej personelowi i studentom. Wykreśliła bym zdanie komu ma ta inwestycja służyć, bo jak się czyta o przeznaczeniu to od razu rodzi się wątpliwość. Natomiast przypinane wszędzie rowery nie są ozdobą i rozumiem że szpital nie zbuduje wiat. Wskazuje tylko to co w odbiorze może budzić wątpliwości. Pozdrawiam.
    Monika Więcek  16.01.2016 16:35
    • Za 30 tys złotych to domyślam się była wiata zamykana? Bo to faktycznie bardzo dużo... ZTM w przetargu na wiaty tych rozmiarów kilka lat temu dostał właśnie ofertę na 10 tys stąd cena. Rozumiem, że wspólnota potrzebuje solidnej i bezpiecznej wiaty do przechowywania rowerów w nocy - sam takiej szukałem dla swojej, tu jednak wystarczy podstawowa ochrona przed deszczem i wiatrem plus oświetlenie.

      Szpital wiat nie zbuduje. Jest finansowany z NFZ, a jak wiemy, tam kołdra zawsze jest za krótka. Zwłaszcza gdy poszczególne oddziały potrzebują remontów. Jeśli nie z BP to szanse na wybudowanie wiat są mikroskopijne przez najbliższe kilka lat.

      Nie zgodzę się, że nie będą służyć pacjentom. W szpitalnej przychodni jest 20 różnych poradni. Większość ludzi korzystających nie jest obłożnie chora - wówczas leżeliby na oddziale. A rower to nie jest środek transportu tylko dla ludzi zdrowych. Przeciwnie - powinni z niego korzystać zwłaszcza ludzie zmagający się z różnego rodzaju chorobami cywilizacyjnymi jak nadciśnienie tętnicze, miażdżyca, cukrzyca. Powinniśmy im to ułatwiać, zachęcać do ruchu, np zachęcając do przyjazdu rowerem na wizytę kontrolną poprzez zapewnienie dobrych warunków do przechowywania roweru w czasie wizyty.

      Dziękuję za uwagi :)
      SzLachowski  16.01.2016 17:16 Autor projektu
  • Doskonale znam ten szpital. Pracownicy przyjeżdżają na godzinę 7,00 i na 8.00 - głównie. Pacjenci generalnie pojawiają się przed 8.00 i później. Pacjenci na I.P. raczej nie przyjadą rowerem.
    Wiata która miała być zakupiona dla wspólnoty nie miała być zamykana, mamy wewnętrzne podwórko, bezpieczne. Wiata miała mieć odpowiednie grube profile, malowane proszkowo i ocynkowane, osłona miała być wykonana z poliwęglanu litego, który ma mieć odpowiednią grubość. Bez ocynkowania profile rdzewieją. Może władze Warszawy mogą wynegocjować lepszą cenę przy hurtowym zakupie, ale 10 000 zł to niska cena.
    Nasza wspólnota zakupi same stojaki rowerowe. Doszliśmy do wniosku że sezon rowerowy jest na tyle krótki w naszym kraju że z wiaty możemy zrezygnować.
    Zaznaczam że piszę to co budzi moje wątpliwości i może je wzbudzić u innych osób. Czasem lepiej z czegoś zrezygnować by poprawić odbiór projektu. Pozdrawiam
    Monika Więcek  16.01.2016 19:26
    • Naprawdę 30 tysięcy złotych za wiatę to bardzo dużo. Ale przemyślę Pani uwagi do czasu ponownej możliwości edycji wniosków.
      SzLachowski  16.01.2016 19:54 Autor projektu
  • Stojaki jak najbardziej mogą służyć pacjentom. Do szpitala przyjeżdża się też na różne badania, wizyty kontrolne, do poradni. Taka np. alergia na kurz nie uniemożliwia jazdy na rowerze ;-) Poza tym można też odwiedzać pacjentów. Akurat na Banacha rowerem nie byłem (ewentualnie zostawiałem rower na MIMUW po drugiej stronie ulicy), ale do Szpitala Praskiego czy np. w Międzylesiu mi się zdarzało.

    Z drugiej strony, cena przyzwoitej wiaty z tego co się orientuję to raczej bliżej 20 tys. zł / sztuka.
    aleksander.buczynski  18.01.2016 18:44
  • Właśnie robię ponowny research ile będzie kosztować taka wiata. Szukałem wiaty dla wspólnoty mieszkaniowej pół roku temu i zapamiętałem takie ceny jakie podałem w kosztorysie. Ale przyjmuję każdą konstruktywną krytykę i ponownie wysłałem zapytania do firm :)
    SzLachowski  18.01.2016 21:49 Autor projektu
  • Nie jestem pewien jak wygląda sytuacja "prawna" terenu szpitala (jak rozumiem tam mają być umieszczone stojaki) ale czy ten teren jest "we władaniu m.st. Warszawy"? Bo zgodnie z regulaminem miejskim na takim terenie mogą być zlokalizowane projektu w ramach BP.
    Tomasz Matujewicz  18.01.2016 22:22
    • Bądź niemiejskim, ale ogólnodostępnym i za zgodą zarządcy terenu :)
      SzLachowski  19.01.2016 01:17 Autor projektu
    • Niestety nie do końca (niestety, bo uważam że to dobry projekt):
      Regulamin miejski mówi ze to zarząd danej dzielnicy określa czy dopuszcza możliwość realizacji projektów na terenach "niemiejskich" ("§ 2. 2. Zarząd Dzielnicy określa, czy w danej dzielnicy przewidziano możliwość zgłaszania projektów zlokalizowanych na nieruchomościach niebędących własnością m.st. Warszawy lub na nieruchomościach stanowiących własność m.st. Warszawy obciążoną na rzecz osób trzecich.)

      W przypadku Ochoty na terenach "niemiejskich" dopuszczone są tylko projekty "miękkie" a nie inwestycyjne:
      "Dopuszcza się możliwość zgłaszania projektów zlokalizowanych na terenie niebędącym własnością m.st Warszawy lub na terenie stanowiącym własność m.st. Warszawy obciążoną na rzecz osób trzecich pod warunkiem, że projekty te mają charakter inny niż inwestycyjny, a do formularza zgłoszeniowego dołączono zgodę dysponenta terenu na nieodpłatne wykorzystanie tego terenu do celów realizacji projektu oraz pod warunkiem ogólnodostępności w zakresie korzystania z danego projektu, jak również wyboru wykonawcy projektu zgodnie z ustawą Prawo zamówień publicznych."
      http://www.urzadochota.waw.pl/data/other/uchwala_zarzadu_dzielnicy_ochota_w_spr.pdf
      Tomasz Matujewicz  22.02.2016 11:06
    • Wszystko wyjaśni się podczas weryfikacji. Składałem też projekt w dzielnicy Mokotów. Tam mają podobny zapis ale wg informacji ze spotkania dyskusyjnego rozumieją go następująco: to co jest trwale związane z gruntem to nie może być na terenach niemiejskich - czyli np odpada budowa drogi na terenie spółdzielni, ale to co można zdemontować to nie ma najmniejszego problemu - więc można wnioskować o stojaki rowerowe czy place zabaw na terenach spółdzielni - bo to mogą sobie zdemontować i przenieść, gdyby spółdzielnia już dłużej nie chciała mieć na swoim terenie super fajnego placu zabaw.
      SzLachowski  22.02.2016 11:22 Autor projektu
    • Życzę powodzenia przy weryfikacji zatem. Choć na podstawie ubiegłorocznych doświadczeń (analogiczny zapis) liczyłbym się poważnie z możliwością odrzucenia. Może więc warto mieć Plan B (lokalizacja na terenie miejskim gdzieś obok) - jeśli się da i ma to sens.
      Tomasz Matujewicz  22.02.2016 11:32
    • Plan B to ewentualnie granty. Teren szpitala jest tak rozległy, że ulokowanie projektu na terenie miejskim oznacza znaczne odsunięcie od wejść. A mamy jeszcze przecież 5 fundamentalnych zasad holenderskiej organizacji CROW określającej kształt i lokalizację infrastruktury rowerowej, dzięki czemu wiemy, że ulokowanie wielkiego parkingu 50-100m od wejścia byłoby marnotrastwem pieniędzy, bo ludzie i tak dalej przypinaliby rowery do barierki przed drzwiami.
      SzLachowski  22.02.2016 11:57 Autor projektu
  • Muszę przyznać rację co do faktu dla kogo mają być wiaty. Zgadzam się że odwiedzający będą z nich korzystać, pracownicy, najmniej pacjenci. Odwiedzający przyjeżdżają do szpitali tak objuczeni bagażami że trudno to zabrać na rower. Ale nie o to chodzi.
    Dobrze będzie urealnić cenę. Miasto może cenę mieć inną bo robi zakupy hurtowe. Chyba też nie mamy wpływu na to jakiej jakości będą wiaty/ niestety/.
    W cenę naszej wiaty były wliczone:
    - wiata z malowana proszkowo, ocynkowana, z grubych profili,
    - między profilami poliwęglan lity, mleczny,
    - utwardzenie podstawy/ podłogi wiaty,
    - stojaki rowerowe, nie U,
    - zakotwiczenie stojaków w gruncie /wykopanie dołków, zrobienie mocowań dla stojaków, zabetonowanie/
    Widziałam już na Ochocie skradzione stojaki. Teraz widzę że miasto stojaki betonuje. Wyciągnięto wnioski jak widzę i bardzo dobrze.
    W mojej ocenie, jedna wiata to mało. Gdyby to był mój projekt to skupiłabym się na jak największej ilości stojaków bez wiat. Mamy krótki sezon rowerowy. Tylko jednostki jeżdżą cało-rocznie. Wiaty znacznie podrażają koszty, a kosztów wszyscy się boją. Może postawić kilka stojaków bez wiat i tylko jedną dla zapaleńców? Taki pomysł do przemyślenia. Łatwiej będzie projekt przeforsować. Tak mi się przynajmniej wydaje.
    Monika Więcek  20.01.2016 18:12
    • Dziękuję za komentarz. Właśnie ja mam trochę inną wizję.

      Po pierwsze - zależy mi na postawieniu wzorcowego parkingu rowerowego. Aby dawał przykład jak to się powinno robić. Może to być nawet tylko jedna wiata, ale duża, obudowana, z oświetleniem i CCTV. Czegoś takiego nigdy nie da rady kupić w ramach Samorządu bądź napiętego do granic możliwości budżetu Szpitala (przypomnę, szpital rok 2014 skończył na minusie - i to sporym). Za to same stojaki, które w porównaniu do wiaty kosztują śmieszne pieniądze, jak najbardziej.

      Po drugie - uważam, że taki wzorcowy parking rowerowy w znacznie większym stopniu zachęci do przyjeżdżania rowerem osoby dotychczas wahające się nad wyborem środka transportu, niż nawet 30 stojaków.

      Po trzecie - wyceny są różne. Np w tym miesiącu liceum w Świdniku postawiło wiatę identycznych rozmiarów za mniej niż 10 tys plus stojaki. Inna firma z kolei przesłała mi wycenę na 14 tys. Jeszcze inna jako pierwszą propozycję rzuciła wiatę za 24 tysiące. Także na wszelki wypadek podniosę później koszt wiaty do 20 tysięcy.

      Po czwarte - sezon rowerowy dla "śmiertelników" trwa u nas od marca do listopada, więc 3/4 roku. Naprawdę jest nieprawdą, że mamy krótki sezon rowerowy. A z roku na rok osób jeżdżących całorocznie jest coraz więcej, choć oczywiście - wciąż znacznie mniej niż w szczycie sezonu. Ale ci co jeżdżą w zimie, wiedzą że jeździ się znacznie przyjemniej i fajniej niż w środku lata, w skwarze i duchocie - polecam :) Może za kilka, kilkanaście lat dobijemy do poziomu Kopenhagi, gdzie przy -15 oraz zimnym wietrze na ulicach wciaż jest 75% rowerzystów w porównaniu do szczytu sezonu.
      SzLachowski  20.01.2016 19:17 Autor projektu
    • Szanuje poglądy i ideały, ale z tego co mówią projektodawcy z poprzednich edycji niestety nie mamy za bardzo wpływu na finalny wygląd projektu. Bardzo dużo ma do powiedzenia miasto i to ono tak naprawdę podejmuje ostateczne decyzje, ale życzę powodzenia. Rzeczywiście wiata z oświetleniem i całą pozostałą gamą szczegółów może robić wrażenie.
      Nie skorzystam z propozycji jazdy całorocznej. Tak jak pisałam znam ten szpital, nie z poziomu przechodnia i nie chcę być pacjentem niektórych oddziałów i dodatkowo ortopedii, której Banach nie ma.
      Znam pracowników Banacha, ostrych zapaleńców jazdy całorocznej, którzy już nie jeżdżą bo zdrowie im nie pozwala, powód - jazda w czasie mrozów. Kto tak mówi - lekarz prowadzący.
      Proszę jednak swój projekt jak najbardziej forsować. Szczerze życzę powodzenia i przyjemności z jazdy na rowerze. Pozdrawiam.
      Monika Więcek  20.01.2016 19:50
    • Dziękuję i również pozdrawiam :)
      SzLachowski  20.01.2016 19:56 Autor projektu
  • Projekt oczywiście popieram, latem często wszystkie stojaki przy szpitalu (chyba łącznie 50 "wyrwikółek") były zajęte, a pozostałe rowery poprzypinane do poręczy.
    Teraz zimą liczba rowerów oczywiście spadła - do około 10.

    Nie zgodzę się z niektórymi komentarzami marginalizującymi potrzebę dojazdu do szpitali jakimkolwiek innym środkiem transportu niż samochód. Takie szpitale jak londyńskie King's College, Guy's czy St Thomas, oferują odpowiednio 150, 50 i 100 miejsc parkingowych, z czego wiele (odpowiednio 50, 50 - czyli wszystkie, i 25) tylko dla niepełnosprawnych. Liczba oferowanych miejsc dla rowerzystów jest podobna (licząc dwa rowery na stojak w kształcie odwróconej litery U). Parkingi prywatne w pobliżu oferują odpowiednio 0, 200 (łącznie) i 250 miejsc, ale obsługują też inne "atrakcje", takie jak np. stację kolejową (która ma parking na 11 samochodów, ale stojaków rowerowych 300).
    Tymczasem na stronach szpitali (zresztą podobnie jest w całym UK) jest jasny przekaz jak najlepiej dotrzeć do szpitala:
    http://www.guysandstthomas.nhs.uk/patients-and-visitors/getting-here/travel-st-thomas.aspx#na
    Oczywiście w Polsce podniósłby się lament, na sugestię aż 15-minutowego spaceru "objuczonych bagażami" od stacji metra...
    Jakub F.  28.01.2016 14:55
  • Panie Jakubie, w Polsce rola rodziny pacjenta jest diametralnie inna niż w tzw. krajach bardziej rozwiniętych. Otóż to co pacjent dostaje w standardzie na ,,zachodzie" w Polsce rodzina pacjenta musi zakupić i przyciągnąć do szpitala. Dlatego właśnie przyjazd samochodem w odwiedziny jest lepszym rozwiązaniem niż rower. Do bagażnika więcej się zmieści. Wiem co piszę. Bywam pacjentem i jestem pracownikiem medycznym. Im bardziej chory pacjent tym więcej rodzina taszczy rzeczy dla niego. Szpital Banacha dość oszczędnie zaopatruje oddziały w środki pielęgnacji i nie tylko. Rodzina przynosi wodę butelkową, środki czystości -specjalistyczne, pampersy, bieliznę, nowoczesne opatrunki, często też posiłki - nie dla kaprysu chorego ale po to by pacjent zjadł pełnowartościowy, zbilansowany, zdrowy produkt. To są powody dla których lepiej przyjechać samochodem w odwiedziny.
    By wyeliminować tę sporną kwestię z projektu, może po prostu pominąć zdanie w którym jest wskazana dedykacja projektu. Może lepiej napisać po prostu o postawieniu wiat rowerowych i na tym zakończyć zdanie. Jestem jak najbardziej za projektem, ale wskazuje to co może budzić wątpliwości. Dlaczego? Wystarczy poczytać komentarze pod jakimkolwiek artykułem na temat ochrony zdrowia i mamy odpowiedz. ,,Nie drażnić lwa" to dobra maksyma.
    Monika Więcek  30.01.2016 10:54
    • Namawia mnie pani do poświadczania nieprawdy, ponieważ pacjenci również będą korzystać ze stojaków :) Nie mówię, że będą większościową grupą korzystającą z tych parkingów. Ale stwierdzenie, że tylko pracownicy i studenci będą tam przypinać rowery to bzdura.
      SzLachowski  30.01.2016 16:39 Autor projektu
    • Niczego takiego nie sugeruję. Napisał Pan że stojaki, wiaty mają służyć: młodzieży, dorosłym, studentom. Studenci to młodzi dorośli, późniejsza kadra medyczna. Mam rację?
      To miejsce ma służyć wszystkim. Dedykacja dla trzech grup społecznych nasuwa pytanie: a co z pozostałymi? To są oczywiście drobiazgi i łatwo je usunąć. Pozdrawiam.
      Monika Więcek  01.02.2016 15:26
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany