Szybko i wygodnie rowerem na Mokotów

134
Oceniony negatywnie
Pomysł na rok 2018
Lokalizacja Ursynów
Ursynów Wysoki Północny
Autor pomysłu Maciej S.
Koszt pomysłu
Koszt pomysłu
170 000 zł
Kategoria
  • komunikacja/drogi
Poziom zgłaszanego projektu
lokalny
Obecnie trasa rowerowa wzdłuż al. KEN urywa się na wysokości Surowieckiego. Alternatywą jest długa, kręta i stroma trasa przez park Kozłowskiego lub jazda jezdnią na zasadach ogólnych. Tymczasem można łatwo zapewnić ciągłą i prostą wydzieloną trasę rowerową na Mokotów, wykorzystując istniejącą infrastrukturę!

Lokalizacja

Poziom zgłaszanego projektu:
lokalny
Dzielnica:
Ursynów
Obszar objęty pomysłem:
Ursynów Wysoki Północny
Lokalizacja projektu - ulica i nr / rejon ulic w Warszawie:
al. KEN od skrzyżowania z Surowieckiego do wysokości przystanku Bacha 01
Inne istotne informacje dotyczące lokalizacji:
Na odcinku od Surowieckiego do Koncertowej 7 ruch rowerowy będzie odbywać się na jezdni serwisowej na zasadach ogólnych
Lokalizacja na mapie:

Dane projektu

Skrócony opis projektu
Obecnie trasa rowerowa wzdłuż al. KEN urywa się na wysokości Surowieckiego. Alternatywą jest długa, kręta i stroma trasa przez park Kozłowskiego lub jazda jezdnią na zasadach ogólnych. Tymczasem można łatwo zapewnić ciągłą i prostą wydzieloną trasę rowerową na Mokotów, wykorzystując istniejącą infrastrukturę!
Opis projektu
Jak wykazano w analizie efektywności warszawskich inwestycji transportowych, głównym uchybieniem przedłużenia al. KEN na Mokotów, które rzutuje na bezpośredniość ruchu rowerowego, jest brak drogi rowerowej na wiadukcie. Oznacza to, że rowerzysta zmuszony jest wybierać pomiędzy jazdą wiaduktem na zasadach ogólnych jezdnią (która stanowi najkrótszą możliwą trasę) a długą, niewygodną i okrężną drogą rowerową. Obecnie wiaduktem samochody poruszają się z wysokimi prędkościami, do czego zachęca siedmiometrowy przekrój jezdni, jak też geometria całej drogi. Dodatkowo nie przewidziano możliwości zjazdu z drogi rowerowej wzdłuż al. KEN na jezdnię.

Problemy te można łatwo naprawić, zagospodarowując przestrzeń na niepotrzebnie szerokiej jezdni. (Według Warszawskich Badań Ruchu 2015 szczytowe natężenie ruchu na wschodnim wiadukcie al. KEN wynosi 300 pojazdów/godz., czyli o 25% mniej niż na jednym pasie ruchu ul. Wąwozowej.) Rozwiązanie w postaci wydzielenia drogi dla rowerów poprawi też bezpieczeństwo na przejściu dla pieszych na wysokości Koncertowej 7, gdzie obecnie piesi muszą przechodzić przez trzy pasy ruchu.

Projekt przewiduje zapewnienie dojazdu z istniejącej drogi dla rowerów przy al. KEN do jezdni serwisowej przy Bartoka 8 poprzez wyznaczenie dwóch przejazdów dla rowerzystów z wykorzystaniem istniejącej sygnalizacji. Umożliwi to też legalny dojazd rowerem do stacji Veturilo. Aby ruch rowerowy do jezdni serwisowej nie kolidował z ruchem pieszym, dobudowany zostanie krótki odcinek drogi dla rowerów równolegle do istniejącego chodnika. Ruch rowerowy na jezdni serwisowej będzie odbywał się na zasadach ogólnych, umożliwiając dojazd z powrotem do al. KEN za parkingiem "Parkuj i Jedź", gdzie droga dla rowerów zostanie wydzielona z trzypasmowej jezdni.

Dwukierunkowa droga dla rowerów zostanie wydzielona przy pomocy wyniesionych separatorów na odcinku od parkingu do końca wiaduktu, gdzie połączy się z drogą dla rowerów dalej na północ. Dwa wyraźnie oznakowane przejazdy przez drogę dla rowerów będą umożliwiać zjazd z al. KEN na ul. Dolina Służewiecka w obu kierunkach. Przy zjeździe na wschód obok drogi dla rowerów zmieści się 30-metrowy pas do prawoskrętu.
Uzasadnienie realizacji projektu
Obecny przebieg (okrężnej) trasy rowerowej wiąże się ze znacznym nadkładaniem drogi – współczynnik wydłużenia – liczony od skrzyżowania al. KEN z ulicami Beli-Bartoka do miejsca gdzie droga dla rowerów łączy się na nowo z ul. Rolną, w okolicach ul. Bacha, wynosi w tym przypadku aż 1,46, czyli trasa jest o połowę dłuższa niż jazda jezdnią. (Maksymalna przewidziana w warszawskich standardach wartość dla dróg głównych to 1,2.) Trasa ta charakteryzuje się również innymi mankamentami: ostrymi zakrętami, dużymi różnicami wysokości i stromymi podjazdami, nawierzchnią z kostki betonowej zamiast asfaltu oraz brakiem chodnika biegnącego wzdłuż trasy, co skutkuje obecnością pieszych na drodze rowerowej.

Charakterystyka

Kategoria tematyczna projektu
Potencjalni odbiorcy projektu

Kosztorys

Kosztorys realizacji projektu
Zmiana organizacji ruchu na długości 750m (od Koncertowej 7 do wysokości przystanku Bacha 01), w tym oddzielenie drogi dla rowerów (z lewej lub prawej strony jezdni) przy pomocy wyniesionego separatora skrajni - 150 tys. zł

Wyznaczenie przejazdów dla rowerzystów na skrzyżowaniu KEN/Surowieckiego/Bartoka w obrębie istniejących przejść (większość ruchu pieszego odbywa się dołem), w tym wymiana szkiełek w sygnalizatorach na pieszo-rowerowe (wspólna blenda), korekta oznakowania poziomego i pionowego - 10 tys. zł

Budowa łącznika rowerowego od przejazdu rowerowego przez Bartoka do jezdni serwisowej (15m wzdłuż istniejącego chodnika) - 10 tys. zł
Szacunkowy koszt realizacji projektu:
170 000,00 zł
Czy projekt generuje koszty utrzymania w kolejnych latach?
NIE

Modyfikacje

13.01.2017 09:27
Autor projektu
19.03.2017 20:23
Autor projektu

Co sądzisz o tym pomyśle?

Dodaj komentarz
Komentarze (10)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany
  • Wygląda to dramatycznie niebezpiecznie.
    Może coś pokombinować z dostosowaniem (rampa?) przejścia podziemnego przy Koncertowej lub rampą i przejazdem obok istniejącego przejścia po zachodniej stronie KEN?
    Jan_Wisniewski  23.01.2017 20:39
    • Dlaczego niebezpiecznie? Wydzielona z jezdni droga rowerowa to nic nadzwyczajnego. Przykład z Francji: http://www.zm.org.pl/?a=wygrodzenia-16c&img=1 , ale podobne funkcjonują z powodzeniem we Wrocławiu, a wkrótce takowa powinna powstać na Marszałkowskiej na wysokości Galerii Centrum.

      Gwoli uściślenia, rysunek jest oczywiście schematyczny. W praktyce przejazd przez wjazd na Dolinkę w kierunku wschodnim byłby bliżej kąta prostego względem jezdni, którą przecina.
      Maciej S.  24.01.2017 13:21 Autor projektu
    • Pomija Pan istotne różnice w podanych przykładach. Tutaj mamy do czynienia z przecięciem drogi rowerowej wjazdem z drogi klasy Z na GP, (w przytoczonych przykładach sytuacja jest odwrotna, są przecięcia ze zjazdami na drogi o klasie takiej samej lub niższej lub nawet brakiem takiego przecięcia). Zwężenie do jednego pasa i brak miejsca do oczekiwania na przepuszczenie rowerzysty w sposób nieutrudniający ruchu samochodowego do centrum jest bardzo słabym punktem tego projektu.
      Rowerzysta ma ograniczoną możliwość przewidzenia i uniknięcia kolizji z pojazdem nadjeżdżającym z tyłu, o torze jazdy równoległym, zupełnie inaczej niż w przypadku przejazdu rowerowego przecinającego pod katem prostym jezdnię.
      Nieuwzględnienie ruchu rowerowego po południowej stronie Doliny Służewieckiej jest kolejnym słabym punktem. Dostosowanie przejazdu pod Dolinką poprawia sytuację obu relacji oraz tworzy rozwiązanie znacznie bezpieczniejsze, bo bezkolizyjne.
      Jan_Wisniewski  24.01.2017 18:19
    • Dziękuję za uwagi. Zwracam jednak uwagę, że tak jak zaznaczyłem w projekcie: "Przy zjeździe na wschód obok drogi dla rowerów zmieści się 30-metrowy pas do prawoskrętu." Jest więc miejsce na oczekiwanie i przepuszczanie. Na dalszym odcinku, przy zjeździe na zachód, natężenie ruchu jest mniejsze i dominuje jedna relacja (w proporcji 3:1), więc ewentualne oczekiwanie na przejazd rowerzysty nie będzie generować istotnych utrudnień. Choć oczywiście na etapie opracowywania szczegółowego projektu można pomyśleć nad innym rozwiązaniem, np. przewidującym odgięcie drogi dla rowerów na prawy pas ruchu za przystankiem autobusowym (i z powrotem pod północnym wiaduktem) tak, by zapewnić ostrzejszy kąt przecięcia z pozostałym ruchem samochodowym skręcającym na zachód oraz wydzielony pas do prawoskrętu również w tej relacji.
      Maciej S.  25.01.2017 07:52 Autor projektu
    • Dziękuję za odpowiedź i zawarte w niej wyjaśnienia.

      Proszę mi jednak powiedzieć: jaka jest pańskim zdaniem przewaga proponowanego przez Pana rozwiązania w stosunku do dostosowania przejazdu pod Doliną Służewiecką? Znam zlokalizowany za Potokiem Służewieckim stromy podjazd. Dla wjeżdżających można wykonać jednokierunkowy, przyległy do chodnika łagodny podjazd, niwelujący tę niedogodność.

      Pozdrawiam serdecznie.
      Jan_Wisniewski  25.01.2017 22:47
    • Przyczyn jest kilka: od krętej drogi po wyboistej kostce i podobnie stromego podjazdu po południowej stronie trasy (przy Surowieckiego) po wydłużenie trasy o połowę w poziomie (nie uwzględniając różnic wysokości). Więcej informacji można znaleźć na http://www.zm.org.pl/?a=bezposredniosc_ken-152 , skąd zaczerpnąłem ilustrację porównującą długość obecnej i proponowanej trasy. Parę argumentów można też znaleźć w planach pierwszego (zamieszkałego na Ursynowie :) pełnomocnika rowerowego dotyczących rowerowego połączenia Ursynowa i Mokotowa, który wskazywał, że "powiązanie obu Dzielnic (...) prowadzić powinno do uformowania (...) dwukierunkowej drogi rowerowej o parametrach pozwalających na szybką i bezkolizyjną jazdę bez zbędnego pokonywania przewyższeń, czyli bez obniżania jezdni rowerowej do poziomu brzegów Potoku Służewieckiego i ponownego wjazdu pod górę. ".

      Ogólnie rzecz biorąc, trasa dołem może pełnić funkcje rekreacyjne, ale nieszczególnie nadaje się na trasę komunikacyjną, która powinna umożliwiać szybką i wygodną jazdę do celu, bez konieczności pokonywania dodatkowych różnic wysokości, ostrych zakrętów i jazdy uczęszczanymi przez pieszych ciągami. Sam korzystam z obu tras (w przypadku górnej - jadąc jezdnią), ale z dolnej tylko wtedy, gdy celem podróży jest jazda sama w sobie, a nie chęć dotarcia gdzieś w określonym czasie.
      Maciej S.  26.01.2017 08:13 Autor projektu
    • Szanowny Panie Macieju!

      Dziękuję za odpowiedź!

      Z pańskiej odpowiedzi wnioskuję, że chyba zostałem źle zrozumiany. Chodzi o dostosowanie przejazdu po wschodniej stronie Alei KEN i o zalety proponowanego przez Pana rozwiązania względem prowadzenia drogi rowerowej po wschodniej stronie wężła.
      Chciałbym omówić problem różnicy wysokości. Nie mam, niestety, dostępu do dokładnego profilu obu tras. Obie zaczynają się i kończą na tym samym pułapie. Trasa istniejąca schodzi do poziomu Potoku Służewieckego, podczas gdy proponowana przez Pana trasa nie biegnie poziomo, ale wznosi się, razem z wiaduktem, powyżej pułapu startu i końca. Czy posiada Pan informacje ile w sumie w górę i w dół jedzie się oboma wariantami?
      Rozumiem, że ostre podjazdy oraz ostry zakręt w okolicach mostku są wadami, ale widać, że nie jest niemożliwe ich poprawienie.

      Proszę też o odpowiedź o przewadze Pańskiej propozycji nad kształtem jak następuje:
      poprowadzenie trasy rowerowej na północ od Surowieckiego pomiędzy jezdniami Alei KEN, z wejściem na lewy pas wschodniej nitki Alei Harcerzy Rzeczypospolitej lekko na północ od Doliny Służewieckiej, na wysokości drugiego zakrętu wschodniej nitki Al Harcerzy. Z użyciem lewego pasa, a dalej na północ pasem do skrętu w lewo do pierwszego skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Dowiązanie do istniejących dróg rowerowych zrealizowane analogicznie, jak w przytoczonym wcześniej przykładzie z Lyonu.

      Pozdrawiam
      Jan_Wisniewski  26.01.2017 17:58
    • Faktycznie, nie zrozumieliśmy się co do proponowanej alternatywy. Pomysł z poprowadzeniem trasy pasem dzielącym jest ciekawy i faktycznie ogranicza liczbę przejazdów przez wjazdy/zjazdy z trasy, ale widzę dwa problemy:

      - nie do końca rozumiem, jak trasa miałaby się zaczynać - przestrzeń między jezdniami dostępna jest dopiero za parkingiem PiJ. Chyba że udałoby się nakłonić miasto do udostępnienia jezdni parkingu na potrzeby trasy rowerowej i otwarcia ogrodzenia od strony południowej. Drugi parking w razie czego dałoby się ominąć bokiem, choć ze względu na ostatni pas zieleni w pasie dzielącym skłaniałbym się do poprowadzenia trasy rowerowej środkiem.
      - zakończenie trasy na skrzyżowaniu z Sonaty/Batuty wymagałoby ingerencji w sygnalizację, co nasi stołeczni "fachowcy" od tejże zazwyczaj wyceniają w setkach tysięcy złotych, w porywach do miliona.

      Ale jak mówię, pomysł jest ciekawy. Dziękuję za zwrócenie uwagi na taką opcję. Jakimś rozwiązaniem pośrednim byłoby poprowadzenie w moim dotychczasowym projekcie trasy rowerowej po lewej stronie wschodniej jezdni KEN/Harcerzy od momentu wprowadzenie jej na jezdnię (wyjazdu z uliczki osiedlowej). Minusem takiego rozwiązania jest nieosygnalizowany przejazd przez dwa pasy ruchu, przecięcie z zawrotką i konieczność czekania na światłach na północnym krańcu, a plusem brak przecięć z prawoskrętami.
      Maciej S.  26.01.2017 19:52 Autor projektu
    • Szanowny Panie Macieju, dziękuję za odpowiedź.

      Początek trasy może się skonkretyzować przy stole z przedstawicielami ZDM i dzierżawcą parkingu, w bez tego to czcze spekulowanie. Co do otwarcia parkingu od strony południowej byłbym dobrej myśli patrząc na dostępność dla rowerzystów P&R Wilanowska przez całą dobę.

      Proszę pamiętać o mnie, jeśli znajdzie Pan dane o profilu trasy dolnej i górnej.

      Proszę też rozważyć zalety i wady trasy na wschód od zasadniczego węzła. Potencjał do zniwelowania ostrych podjazdów jest.

      Pozdrawiam
      Jan_Wisniewski  26.01.2017 23:55
    • Szanowny Panie Macieju!

      Mając na względzie poniedziałkowy wypadek na Alei Ken pod wiaduktem (https://bis.gazeta.pl/im/99/60/14/z21366681AA.jpg , http://www.haloursynow.pl/artykuly/wypadek-w-alei-ken-auto-wpadlo-w-poslizg-ranna-kob,7260.htm ) bardzo proszę o ponowne przemyślenie i przeanalizowanie projektu pod kątem bezpieczeństwa rowerzystów. Jadący tam rowerzysta niechybnie by zginął.

      Pozdrawiam serdecznie
      Jan_Wisniewski  15.02.2017 22:48
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany